1 obserwujący
26 notek
13k odsłon
582 odsłony

Marsz Niepodległości 2018

Wykop Skomentuj5

    O tym, że będzie to wyjątkowy marsz można było już odczuć na stacji Młociny, gdzie ustawiła się długa kolejka do automatów z biletami komunikacji miejskiej. Swoją drogą w takim dniu komunikacja miejska powinna być darmowa. Ale czego się spodziewać po HGW. Spuśćmy zasłonę milczenia. Kolejka przed automatami miała swoje odbicie w metrze. Na dwóch ostatnich stacjach przed Centrum - Ratusz Arsenał i Świętokrzyska - pociąg był tak nabity, że ludzie musieli czekać na następny.

image

    W okolicach Ronda Dmowskiego nieprzebrane tłumy, w 99% z biało-czerwonymi flagami. I o ile w poprzednich latach nie było problemu, żeby stanąć na samym rondzie, tak w tym roku przed godziną 15 nie było szans. Ludzie oczekiwali na wymarsz na okolicznych placach i uliczkach. Po wystąpieniu prezydenta - dobrym, bo mocnym i krótkim - odśpiewano hymn. W trakcie hymnu, dla zwiększenia efektu wiara odpaliła race i wokół zrobiło się siwo od dymu. Hymn na tyle gardeł w blask rac - kosmiczny pejzaż. Mazurek Dąbrowskiego w takim entourage'u sprawił, że ciary przeszły po plecach. Tu dodam małą łyżkę dziegciu w dużej beczce miodu. Dwie ostatnie zwrotki naszego hymnu jeszcze nie wszyscy znają. Trzeba częściej, przy różnych okazjach, grać pełną wersję, bo przez wiele lat grano, nie wiedzieć czemu, tylko dwie pierwsze i cały hymn nie jest powszechnie znany w społeczeństwie.

image

    Z Ronda Dmowskiego wyruszyliśmy z dwugodzinnym opóźnieniem. Szło się w miarę sprawnie, od czasu do czasu zatrzymując, bo robiły się korki, szczególnie przed Mostem Poniatowskiego, który stanowił wąskie gardło. W rekordowym 250-tys. tłumnie było zaskakująco dużo dzieci. Jestem przekonany, że do tej pory nigdy tak wielu dzieciaków nie brało udziału w marszu. Brawo rodzice. Atmosfera wspaniała, czuć było pozytywne wibracje, ludzie uśmiechnięci, miałem wrażenie, że wszyscy czuli się jak wśród swoich. Spotkałem dziewczynę, której pradziadek zginął w Powstaniu Warszawskim, starszego pana, który dumnie pokazywał flagę z którą chodził na manifestacje w 1980 roku. Na marszu był pełen przekrój społeczeństwa, od dzieci w wózkach po zgarbione starsze Panie. Furorę zrobiły dwie Panie na balkonie kamienicy w okolicach Ronda de Gaulle'a, dziarsko wymachując sporych rozmiarów flagami. Dostały owacje od tłumu. 

    Hasła na marszu takie jak w latach poprzednich, najpopularniejsze: "Cześć i chwała Bohaterom", "Bóg, honor i Ojczyzna", "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "w górę serca, jebać TVN". Można powiedzieć klasyka. Za Rondem de Gaulle'a pojawiła się manifestacja KOD-ziarzy, ale w takiej sile, że nawet nie ma sensu wspominać. Dość powiedzieć, że więcej było "kasków" szczelnie oddzielających ich od maszerujących ludzi niż ich samych. 

image

    Pogoda dopisała, nie było za zimno, warto było spędzić te kilka godzin w centrum Warszawy z dumnymi rodakami, cieszącymi się ze Święta Niepodległości. 

    Było pięknie. Do zobaczenia za rok!

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka