Instytut Obywatelski Instytut Obywatelski
743
BLOG

Czas dodawania, czas dzielenia

Instytut Obywatelski Instytut Obywatelski Polityka Obserwuj notkę 10

Konrad Niklewicz*

Udowadnianie, że w Brukseli Polska odniosła coś innego niż sukces, właśnie stało się trudniejsze

Polska będzie największym beneficjentem funduszy europejskich. Liczby przedstawione w czwartek przez szefa rządu, minister rozwoju regionalnego Elżbietę Bieńkowską i sekretarza stanu w MSZ Piotra Serafina, negocjatora budżetu, tylko potwierdzają to, co od piątku wydaje się oczywiste.

W latach 2014-20 Polska będzie bezdyskusyjnie największym odbiorcą funduszy z unijnej polityki spójności w Unii Europejskiej. Ta koperta dla Polski liczona w cenach stałych z 2011 r. – to ważne zastrzeżenie, o czym za moment – to 72,9 mld euro. Drugie w kolejności Włochy mają dostać nieco ponad 26 mld euro, o około półtora miliarda więcej niż Hiszpania. Rumunia może liczyć na 21,9 mld euro, zaś Węgry i Czechy po, odpowiednio, 20,7 oraz 19,8 mld euro.

W rzeczywistości Polska, podobnie jak wszystkie inne kraje, dostanie jeszcze więcej pieniędzy. Cały budżet unijny na lata 2007-14, a więc także wszystkie środki z polityki spójności oraz fundusze dla rolnictwa, będą przeliczone z „cen stałych z 2011 r.”, którymi operowano w trakcie negocjacji, na ceny bieżące uwzględniające inflację. I dlatego pełna koperta dla Polski – w cenach stałych z 2011 r. wyliczona na 441 mld złotych (kurs NBP z 8 lutego) – urośnie do niemal pół biliona złotych! Konkretnie: do 497,7 mld zł.

Prawicowi publicyści próbujący znaleźć dziurę w całym – czyli udowodnić, że w Brukseli Polska nie wynegocjowała dobrego budżetu – powołują się na przeliczenie dostępnej kwoty środków z polityki spójności na głowę mieszkańca. Owszem, w tym przeliczeniu statystyczny Polak dostaje nieco mniej środków per capita niż np. statystyczny Węgier – wynika to z przyjętej wiele lat temu ogólnej metody rozdziału środków europejskich.

Krytycy nie zauważali jednak (celowo?), że ta różnica w dostępnych środkach liczonych per capita znacząco się poprawiła, jeśli wynegocjowany w Brukseli budżet na lata 2014-20 porównać do budżetu wynegocjowanego w 2005 r., gdy negocjacje rozpoczął rząd SLD, a zakończył rząd koalicji PiS-LPR-Samoobrony). Statystyczny Polak dostanie o 82 euro więcej środków unijnych niż w poprzedniej siedmiolatce. Statystyczny Czech dostanie… o prawie 800 euro mniej. Statystyczny Węgier dostanie o ponad 400 euro mniej, a statystyczny Hiszpan – o niemal 300 euro mniej.

Oceniając porozumienie budżetowe, warto jeszcze pamiętać o wynegocjowanych zasadach – bardzo korzystnych dla odbiorców wsparcia, zwłaszcza samorządów.

Po pierwsze, europejskich partnerów udało się przekonać do utrzymania zasady, że VAT jest „kwalifikowalny” dla tych beneficjentów, którzy nie mogą go odzyskiwać (bo nie są jego płatnikami). Ta „kwalifikowalność” oznacza, że dany wydatek można pokryć z unijnej dotacji. Gdyby tę zasadę skreślić, samorządy nie mogłyby opłacać 23-proc. VAT-u (jak dotąd) środkami unijnymi, co z kolei oznaczałoby, że ich obowiązkowy wkład własny w inwestycję byłby znacznie większy. A to mogłoby oznaczać zbyt wielki ciężar dla wielu samorządów. Skuteczna obrona zasady kwalifikowalności VAT-u została oszacowana na 7 mld euro oszczędności po stronie samorządów.

Po drugie, maksymalna kwota dofinansowania projektów (czyli proporcja, w jakiej fundusze unijne mogą sfinansować konkretną inwestycję) została ustalona na 85 proc. I znów: to doskonała wiadomość dla wielu potencjalnych odbiorców wsparcia, oznacza bowiem, że w realizację swojej inwestycji będą musieli zaangażować mniej środków własnych. Rząd policzył, że na tym rozwiązaniu zaoszczędzimy 11 mld euro.

Tak oto udowadnianie, że w Brukseli Polska odniosła coś innego niż sukces, właśnie stało się trudniejsze.

*Konrad Niklewicz – wicedyrektor Instytutu Obywatelskiego, były wiceminister rozwoju regionalnego

Tekst opublikowany na: instytutobywatelski.pl

Zajmuje nas: społeczeństwo obywatelskie, demokracja, gospodarka, miasta, energetyka. Nasze motto to "Myślimy by działać, działamy by zmieniać".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka