Aleksandra Kaniewska*
Najważniejszym hasłem na dziś dla wszystkich – Polek, Polaków, polityków, instytucji – powinna być współpraca i synergia
Premier Donald Tusk nie spełnił oczekiwań tych, którzy w Chorzowie liczyli na poetyckie podsumowanie rzeczywistości; na snucie kosztownych planów; na wizję, którą prościej wygłosić, a trudniej zrealizować. Łatwo jest opowiadać bajki, zamiast przyjść do stołu ze szczerym podsumowaniem sześciu lat rządzenia.
Miało być szczerze i prosto – i tak było. „Platforma Obywatelska powinna być jak Śląsk i Ślązacy – uczciwa, rzetelna, pełna zdrowego rozsądku i gotowa do ciężkiej harówy” – podsumował premier. Bo praca – ciężka i codzienna – od zawsze była filozofią życia Polaków. A kapitałem nowej, odrodzonej po zimie komunizmu Polski stali się właśnie ci ciężko pracujący polscy obywatele. Czym węgiel jest dla Śląska, tym dla Polski – jej największym kapitałem – są właśnie Polki i Polacy. Nie pozwólmy nikomu wmówić sobie, że jest inaczej.
Z przemówienia Donalda Tuska przebijał spokój i stanowczość. Przywódca partii i jednocześnie szef rządu powinien dawać gwarancję stabilności. Tym bardziej, że dobrą władzę poznaje się nie po rządzeniu w czasach prosperity, ale gdy przewodzi społeczeństwu w czasie wyzwań i zawieruchy.
Więcej, misją dobrego przywódcy nie powinien być tylko rozwój gospodarczy. Każdy polityk ma też do spełnienia pewne zadanie moralne. Nie chodzi tylko o wzrost PKB. Chodzi o to, co sprawia, że serca ludzi biją szybciej. O aspiracje i nadzieje, że każdy z nas może żyć dobrze, pokonywać kolejne stopnie rozwoju – w górę. W Polsce ważne jest teraz budowanie narodu aspiracji, a nie roszczeń. Odtworzenie wspólnoty, którą zawieruchy historyczne a także polaryzujący opinię publiczną politycy, próbują boleśnie i arbitralnie skonfliktować.
Zawsze będą dookoła nas ci, którzy sieją niezgodę. Ale większość Polaków chce żyć w spokoju i radości, wspólnie, obok siebie. W miastach, wsiach, na osiedlach – Polska jest domem dla nich wszystkich. Dla tych, którzy działają i podejmują ryzyko, ale i dla tych, którzy cenią stabilizację i bezpieczeństwo. Dla młodych, którzy marzą o pierwszej wypłacie oraz własnym samochodzie i nie boją się ciężko na te marzenia pracować. I dla starszych, którzy obawiają się o wysokość swojej emerytury. Dla matek, które muszą dzielić pracę z obowiązkami domowymi i dla ojców, którzy dopiero uczą się, jak być prawdziwym mężczyzną w XXI wieku.
Najważniejszym hasłem na dziś dla wszystkich – Polek, Polaków, instytucji, polityków – powinna być teraz synergia, współpraca. Połączenie sił, żeby wydobyć to, co najlepsze we wszystkich Polakach. Współpraca i rozmowa, a nie walka, która osłabia. „Musimy zbudować potrzebną synergię dzisiaj w Polsce, w przeddzień wielkiego wyścigu, drugiego etapu wielkiego wyścigu cywilizacyjnego, przed jakim dzisiaj Polska staje” – mówił premier.
Tym bardziej, że czasy są niełatwe. Ale jedną z dobrych stron kryzysu jest to, że zmusza do zmiany sposobu myślenia, narusza schematy, rozbija rutynę. I daje nadzieję na pozytywną zmianę. Zaufanie Polaków do partii politycznych, także do Platformy Obywatelskiej, jest niskie. Politycy mają teraz szansę udowodnić, że wierzą w siłę synergii tak mocno jak premier. I że będą robić wszystko, by ją wzmacniać, a nie hamować.
*Aleksandra Kaniewska – publicystka, analityk polityczny ds. Wielkiej Brytanii w Instytucie Obywatelskim
Tekst opublikowany na: instytutobywatelski.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (65)