4 obserwujących
121 notek
86k odsłon
  867   0

"Już" w przyszłym roku startują Pracownicze Plany Kapitałowe !!!

Rusza długo obiecywana "wielka reforma" systemu emerytalnego !

Obiecywany od wielu miesięcy plan zmian systemu emerytalnego w Polsce został dziś w końcu przedstawiony przez panią minister finansów Teresę Czerwińską i prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. Zaskoczenia nie było. Zarówno ogłoszone terminy wprowadzenia poszczególnych etapów tej "reformy", jak i podział i wysokość dodatkowej składki pojawiały się już w prasie i były dyskutowane w środowisku zarządzających aktywami (Asset Management). Generalnym założeniem jest, że do programu Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) z definicji przystapi każdy pracujący Polak (wg szacunków Rządu - ok. 11 mln naszych rodaków). Będzie on mógł z niego zrezygnować w dowolnej chwili w formie pisemnej deklaracji (rozwiązanie podobne do deklaracji pozostania w OFE, wprowadzone kilka lat temu przez rząd PO-PSL). Rząd ocenia, że z programu zrezygnuje co czwarty pracujący Polak, więc docelowo w PPK będzie uczestniczyło 8,5 mln obywateli.

W momencie uruchomienia programu z pensji uczestnika będzie co miesiąc pobierana dodatkowa 2% składka, a dodatkowe 1,5% zapłaci za nas nasz pracodawca. Składkę bedzie można dobrowolnie podwyższyć do 4 % pensji i w takiej sytuacji pracodawca dopłaci kolejne 4%. Do tego dojdzie tzw. "składka powitalna" od Państwa w jednorazowej kwocie 250 zł oraz coroczna dopłata do naszego rachunku w wysokości 240 zł. Pieniądze te będą zainwestowane w wybrane przez członków PPK fundusze inwestycyjne, które nie będą mogły od nich pobierać opłaty za zarządzanie wyższej niż 0,6% zgromadzonych aktywów. Wypłata zgromadzonych pieniędzy nastąpi po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale będzie można dokonać wcześniejszej wypłaty pod warunkiem zwrotu wszystkich uzyskanych korzyści (m.in. wspomnianych dopłat ze strony Państwa). Program ma ruszyć od początku przyszłego roku, ale na początku ma obowiązywać tylko firmy zatrudniające powyżej 250 osób, a małe firmy i tzw. jednostki sektora finansów publicznych mają do niego przystąpić dopiero w połowie 2020 r.

Co miesiąc dostaniemy zatem mniej do kieszeni, ale za kilkadziesiąt lat będziemy mieć dzięki temu wyższą emeryturę.

I tutaj zaczyna się problem, na który zwracają uwagę specjaliści (na S24 opisał go w swoim czasie pan Maciej Rogala https://www.salon24.pl/u/emerytariusz/823583,pracownicze-plany-kapitalowe-moga-okazac-sie-klapa). Program ma być de facto dobrowolny. Ma być częścią III-go filara systemu emerytalnego, czyli być uzupełnieniem emerytury wypłacanej ze składek pobieranych w ramach I-go i II-go filara (ZUS i OFE). Pytanie, czy ludzie będą skłonni rezygnować co miesiąc z 2% pensji w zamian za nieco wyższą emeryturę za kilkadziesiąt lat ? Ich pracodawcy też najprawdopodobniej woleliby uniknąć dodatkowych kosztów, więc raczej nie będą aktywnie zachęcać swoich pracowników do przystąpienia do programu. Niska popularność istniejących już przecież w III filarze Pracowniczych Programów Emerytalnych wskazuje, że zagrożenie niską partycypacją w nowym programie jest bardzo realne. I to właśnie w segmencie gorzej opłacanych pracowników.

Dużym rozczarowaniem dzisiejszej prezentacji jest brak jakiejkolwiek informacji dotyczącej przyszłości OFE. Nadal nie wiadomo więc, jaka będzie przyszłość środków zgromadzonych w ramach II filara systemu emerytalnego. Ostatnie przecieki mówią o przekazaniu 25% środków do ZUS (dokładnie do Funduszu Rezerwy Demograficznej) a 75% do PPK, ale ostatecznej decyzji wciąż brak.

Po dzisiejszej prezentacji wiemy więc niewiele więcej niż wcześniej. Szumnie zapowiadana przez Rząd "wielka reforma" systemu emerytalnego ślimaczy się niemiłosiernie, a na końcu może się okazać, że wielka góra urodzi małą mysz. No bo czym różnić się będzie (poza dodatkową składką i bardziej elastyczną ofertą dotyczącą samego inwestowania środków) PPK od OFE ? Idea pozostaje ta sama (im więcej i im dłużej będziesz systematycznie odkładał, tym wyższej emerytury możesz oczekiwać), koszty zarządzania aktywami są podobne. Jeśli obecnie rządzący uważają, że Towarzystwa Emerytalne źle zarządzały OFE, może wystarczyło dać możliwości zarządzania nimi szerszej grupie podmiotów: Towarzystwom Funduszy Inwestycyjnych, bankom i firmom inwestycyjnym ? Tylko wtedy nie byloby "wielkiej reformy" przywracającej Polakom ich pieniądze, o której można tak ładnie mówić w telewizji ...


Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo