Wlasnie stwierdzilem ze moj poziom "analfabetyzmu" osobistego wzrasta w szybkim tempie. Dochodzi do tego "brak zrozumienia tekstu pisanego" co jest szczegolnie dla mnie uciazliwe. Dlatego prosze tych ktorzy jeszcze do analfabety zagladaja o pomoc w zrozumieniu przeczytanego tekstu :
Polska jest w momencie zwrotnym, co nie znaczy krytycznym, jesli chodzi o poscig cywilizacyjny za najbardziej rozwinietymi krajami swiata - powiedzial Premier Tusk ma Politechnice Warszawskiejego
Powiedzial a ja za bardzo nie wiem jak to zrozumiec. Swoje teorie oczywiscie posiadam ale sa one tak "szajs fikszyn" ze sam za bardzo w nie nie wierze, wiec raczej Wam nie napisze by na "glupka" nie wyjsc. Zreszta, co mi tam, czy ja jeden "glupek" na swiecie zeby sie tego wstydzic ? Dobra, dosyc gledzenia.
Mnie (mi) sie wydaje ze Pan premier Tusk powiedzial ze Polska juz nie goni w "poscigu" cywilizacyjnym panstw najbardziej rozwinietych w swiecie a jest w "momencie zwrotnym" czyli zaczyna tym panstwom ...uciekac ! "Moment krytyczny" ktorego jeszcze nie ma, moze oznaczac ze panstwa te moga jeszcze nas dogonic, wystarczy ze zlikwiduja swoj przemysl, ze swoich obywateli zrobia poslusznych lemingow ktorzy beda sie cieszyc . Z czego cieszyc a raczej jak sie cieszyc?. No, cieszyc sie jak "glupi do marchewki".To rodzi kolejne pytania, dlaczego "marchewki?"
Na to pytanie moje ograniczenie umyslowe nie pozwala mi sensownie odpowiedziec... ale mam swoja teorie :) Teoria ta nazywa sie "szajs fikszyn" ale nie podziele sie nia z Wami zeby "na "glupka" nie wyjsc...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)