Dziennik napisal:
"Zbigniew Ziobro poprosił, by sejmowa komisja ds. nacisków przerwała jego przesłuchanie, bo ma pilne sprawy w Europarlamencie. Radio ZET donosi, że chodzi o pieniądze za bilety, które miała mu zwrócić Bruksela. Na dodatek, przez "pilne sprawy" nie wiadomo, kiedy Ziobro znów stanie przed komisją."http://www.dziennik.pl/polityka/article573274/Ziobro_lasy_na_kazda_dotacje_z_Brukseli_.html
bW dalszej czesci artykulu dowiadujemy sie ze Zbigniew Ziobro zamiast udawadniac komisji "sledczej" ze nie jest wielbladem polecial do Brukseli by odzyskac swoje 3 tys. zlotych ktore wydal na bilety lotnicze. Zwrot za bilety w obecnych dziwnych czasach nazywa sie "dotacja z Brukseli. Pan Ziobro, co wynnika z artykulu w Dziennik jest bardzo pazerny na kase z Brukseli i nie przepusci ani zlotowki!
Gdy to przeczytalem to az lza mi sie w oku zakrecila...
Moj Boze, za glupimi 3 tysiacami latac do brukseli sie chcialo ?! I to w czasach gdy inny facet w krotkich gaciach biega po boisku za pilka a w czasie tego biegania Polska traci miliardy przyznanych a niewykorzystanych euro.
Lza sie w oku zakrecila... miec takiego Premiera ...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)