"Posel jej imperatorskiej mosci, ekscelencja baron Kaiserling, opuszczal kraj zwany Rzeczpospolita Polska po kilkuletniej sluzbie dyplomatycznej. (...) Plonem rozumu i pracowitosci barona byl fatalny stan kraju, w ktorym imperatorowa wyznaczyla mu stanowisko. Kazala dalej prowadzic dzielo, zaczete przed pol wiekiem przez cara Piotra Wielkiego: oslabiac w Polsce, co mocne, zaciemniac, co jasne, wykrzywiac, co proste. (...) I w rezultacie baron widzial z zadowoleniem, ze cale to panstwo niegdys budzace respekt, cala jego machina polityczna i bojowa- rdzewieje i peka, a jesli czesci trzymaja sie jeszcze kupy, to jedynie sila wlasnego bezwladu i ciezaru. (...)
Wczytywal sie w instrukcje kolegium zagranicznego, akceptowane reka cesarzowej, opatrzone uwagami kanclerza Panina, przymierzal je do obrazu Polski takiej, jaka widzial, do zdarzen, ktore sledzil.Chodzilo o to, by rzeczywistosc polska ksztaltowac wedlug modelu opracowanego w Petersburgu."
Tadeusz Lopalewski. "Kaduk czyli wielka niemoc" Czytelnik 1964. Wydanie II.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)