Issaga Issaga
264
BLOG

Dominacja Słowianek

Issaga Issaga Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Jeden z większych w roku turniejów w kobiecym tenisie właśnie wchodzi w decydującą fazę. W Pekinie tenisistki grają o nagrody z puli przekraczającej 5 mln dolarów amerykańskich. Nic dziwnego, że ze światowej czołówki na starcie stawiły się prawie wszystkie, zabrakło tylko kontuzjowanej Marii Szarapowej.  Co ciekawe, w najlepszej ósemce znalazło się aż sześć Słowianek, w tym trzy Polki: nasza Agnieszka Radwańska, reprezentująca Danię Karolina Wozniacki oraz na stałe trenująca w Polsce (u swego dziadka Janusza Rzeźnika) Andżelika Kerber. Skład ćwierćfinalistek dopełniają dwie Czeszki: Petra Kvitova i Lucie Safarova, Serbka Jelena Jankovic oraz po reprezentantce rasy czarnej i żółtej Serena Williams oraz Na Li.

Całkiem okazale wypada też statystyka we wcześniejszej rundzie, bo w najlepszej szesnastce były aż cztery Polki (reprezentująca Niemcy Sabina Lisicki odpadła z Na Li), trzy Serbki, dwie Czeszki i Rosjanka. W sumie w turnieju głównym (64 zawodniczki) wzięło udział aż sześć Polek (jeszcze nie wymienione dotąd Urszula Radwańska, która przeszła I rundę i Aleksandra Woźniak grająca w barwach Kanady).

To nic, że tylko dwie z owej szóstki mają polski paszport. Ważne, że polska nacja w kobiecym tenisie należy do przodujących. Mało kto ten fakt zauważa, polskie media wolą się ekscytować takimi „Polakami” jak Obraniak, Perquis, Boenisch czy Polanski, dla których w przeciwieństwie do wymienionych pań język polski to obcy i niekoniecznie znany język. Poza tym klasa sportowa, jaką prezentują ci mocno przeciętni futboliści jest nieporównywalna z naszymi tenisistkami.

Był już w historii tenisa okres, kiedy na fali popularności genialnego Szweda Bjoerna Borga wyrosły całe pokolenia jego świetnych rodaków z Matsem Wilanderem i Stefanem Edbergiem na czele (wielokrotni zwycięzcy Wielkich Szlemów, byli Nr 1 na świecie). Szwedzi mieli całe zastępy znakomitych tenisistów, że wspomnę Andersa Jarryda, Joakima Nystroema, Henrika Sundstroema, Mikaela Pernforsa, Magnusa Larssona, Jonasa Bjorkmana, Thomasa Enqvista,  Thomasa Johanssona, Magnusa Normana, Robina Soderlinga. Każdy z nich był w pierwszej 10-ce światowej, taka mała ludnościowo Szwecja, a ilu miała wybitnych graczy.

Pozostaje żywić nadzieję, że po sukcesach Agnieszki i Urszuli Radwańskiej, spektakularnych wygranych Jerzego Janowicza pojawi się pokolenie utalentowanych, ambitnych i pracowitych Polek i Polaków, którzy będą atakować czołowe miejsca światowych rankingów w tej szlachetnej i jakże pięknej dyscyplinie sportu.

Issaga
O mnie Issaga

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości