Po zaciętym meczu Agnieszka Radwańska wygrała z Andżeliką Kerber awansując do półfinału w Pekinie i jednocześnie rewanżując się za niedawną porażkę w Tokio. Ten mecz udowodnił jak interesujący jest tenis, jak duże znaczenie ma w nim siła mentalna. W pierwszym secie doszło do tie breaku, w którym znaczną przewagę uzyskała Andżelika, miała już 6:2, czyli cztery kolejne piłki setowe. I tu mieliśmy okazję podziwiać chłodną głowę, opanowanie i precyzję Agnieszki. Pod presją wygrała cztery kolejne piłki i doprowadziła do remisu 6:6. Serwis Agnieszki i znakomity strzał Andżeliki, która ma kolejnego setbola 7:6 oraz dwa własne serwisy. Znów była w ogródku, witała się z gąską… Kerber nie wytrzymuje presji psychicznej – w takim momencie robi dwa podwójne błędy serwisowe. Mamy 8:7 dla Agnieszki, która wygrywa kolejną piłkę i całego seta. W drugim secie Agnieszka szybko odskoczyła rywalce robiąc przełamanie, ale przy zmianie stron po 3:2 Andżelikę pozytywnie motywuje jej trener. Trochę więcej pewności siebie, mocniejsze, ryzykowne piłki, przełamuje serwis Agi i jest 3:3. Agnieszka nie odpuszcza, zagrywa kilka rewelacyjnych uderzeń i znów przełamuje Andżelikę na 4:3. To moment kluczowy meczu. Kerber przestaje wierzyć, że może dziś wygrać z Agnieszką. Mecz kończy się 7:6 (9:7), 6:4, wielkie brawa!
W półfinale na Agnieszkę czeka Serena Williams, która gładko odprawiła Karolinę Wozniacki. W drugim półfinale zagrają Petra Kvitova (po wyeliminowaniu faworytki gospodarzy - Na Li) oraz Jelena Jankovic (wygrała z Lucie Safarovą). Agnieszka Radwańska ma już w dorobku zwycięstwo w Pekinie. Byłoby świetnie, gdyby mogła je w tym roku powtórzyć. Williams jest nieobliczalna, kiedy gra jej się układa, wśród kobiet nie ma na nią mocnej, ale potrafi też mieć gorszy dzień i robić zaskakująco wiele błędów. Pożyjemy, zobaczymy.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)