Mecz inauguracyjny brazylijskiego Mundialu już za nami. Wprawdzie Chorwaci mają powody do pretensji wobec sędziego, ale obiektywnie, Brazylia była trochę lepsza i na zwycięstwo zasłużyła. Oczywiście, gdyby Chorwaci wykorzystali w pełni swoje szanse bramkowe, a Neymar dwa razy pomylił się dosłownie o centymetry (pierwszy gol z jubilerską dokładnością między słupkiem, a palcami bramkarza, przy karnym piłka przeszła bramkarzowi po dłoniach), wynik mógł być odwrotny. Ale to jest właśnie w futbolu ekscytujące, nie zawsze wygrywa lepszy, czasem jedna niespodziewana akcja daje zaskakujące rozstrzygnięcie końcowe. Jednak tym razem, przynajmniej w mojej opinii, sprawiedliwości stało się zadość.
Obserwując Modrica i spółkę, naszła mnie refleksja - jak to jest, że reprezentacja Chorwacji, kraju o powierzchni 5,5 razy mniejszej od Polski, którego ludność to 1/9 ludności Polski, jest w stanie walczyć jak równy z równym z samą Brazylią i to na jej terenie, podczas gdy Polska przegrywa prawie z każdym i w rankingu FIFA zajmuje 69. miejsce za takimi futbolowymi „potęgami” jak Islandia, Burkina Faso, Uzbekistan, czy Albania!
I Polska i Chorwacja do europejskich krezusów nie należą, w obu krajach PKB na obywatela jest prawie identyczny. Polska ma po sąsiedzku bogate Niemcy z silną Bundesligą, Chorwaci mają obok siebie bogate Włochy ze słynną Serie A. W historii mundiali też istnieje podobieństwo - Polska zdobyła dwukrotnie trzecie miejsce, Chorwacja raz (ale jej protoplasta - Jugosławia była dwukrotnie czwarta). Co sprawia, że w porównaniu z blisko dziesięciokrotnie mniej licznymi braćmi Słowianami znad Adriatyku jesteśmy sportowo aż tak bardzo z tyłu? Nawet mając dziś wybitnych tenisistów, potrafimy przegrywać z Chorwatami – Jerzy Janowicz po niesamowitej 5-setowej walce z Marinem Cilicem na Torwarze w Pucharze Davisa, Agnieszka Radwańska z mało znaną Ajlą Tomljanovic w Roland Garros. Jak to się dzieje, że Chorwaci odgrywają czołowe role w najlepszych klubowych drużynach europejskich, a spośród wszystkich piłkarzy uczestników właśnie rozpoczętego Mundialu, ani jeden nie gra w drużynie klubowej z ligi polskiej?




Komentarze
Pokaż komentarze (10)