5 obserwujących
98 notek
36k odsłon
  217   1

Zagadka śmierci generała Sikorskiego - Liberator B-24- zderzenie z wodą.

image


W tej pozycji wg zeznań czeskiego pilota Eduarda  Prchala  samolot Liberator B-24  zderzył się z powierzchnią  morza....

i to z prędkością  165 mph czyli ok260 km/h!!!

normally I would  allow my speed to build up to 155 mph but in this instance i could not  put the control column  back; my speed built up to 165 mph.

( In what attitude was the aircraft when it struck the sea ? -

laterally level , 15 -20 stopni nose down) 

Gdyby tak było  Prchal by nie przeżył.


-

Aby  załoga Liberatora  przeżyła niezbędne było wykonanie manewru wodowania w następujący  sposób :

- zmniejszenie prędkości  do minimalnej - dla Liberatora   jest to ok 160 km/h

- zmniejszenie  prędkości  opadania  do  max.  3m/s

- zetknięcie  woda najpierw częśccią  ogonową.


Samolot Liberator  charakteryzował się  tym  , że bardzo  źle wodował ; wynikało to i  z wysoko umieszczonych skrzydeł - zaraz po wodowaniu kadłub napełniła się  wodą - oraz dość słabej konstrukcji kadłuba-łatwo  przełamywał się  przy wodowaniu- nawet przy prędkości  niewiele wyższej  niż 160 km/h   lub przy  niezbyt prawidłowym wykonaniu  wodowania ( większa  prędkość zniżania)

Przy  zderzeniu  jak wg  relacji Prchala  - przy tej predkosci i pozycji samolotu względem wody - zginął by on natychmiast ,  a  kadłub samolotu  rozpadł by się na co  najmniej  3 kawałki  i w niewiele sekund zatonął.

 ** Z tego wynika że samolot musiał być do końca sterowny ; Prchal wykonał mistrzowskie  wodowanie - przy tej prędkości, która mógł na tym odcinku tylko częściowo wygasić, musiał  wyrównać  lot tuż nad powierzchnią  wody,  by zetknąć  się z nią przy bardzo małej prędkości  zniżania.

- Wg relacji w raporcie , relacji świadków  Liberator unosił się na wodzie  ok 6-8 minut; świadczy to o tym że nie było to zderzenie jak wg opisu Prchal lecz precyzyjne wodowanie.

** 

Prchal nigdy nie wyjaśnił , jak wydostał się  z kabiny..

.. Liberator nie miał drzwi dla pilotów obok kabiny; wydostanie się z kabiny nawet przy zwykłym wodowaniu wymagało  sprawności  i szybkości   działania; rzekomo ciężko  ranny Prchal nie mógł by tego dokonać.

Prchal rzekomo nie pamiętał samego zderzenia i tego jak znalazł się w wodzie  .. w napompowanej kamizelce  ratunkowej , która  wg jego zeznania leżała  za jego siedzeniem.


Literatura:

Sikorski Accident Report

treść zamieszczona  w książce

- Sikorski:  Soldier  and Statesman ; Orbis Books 1990

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale