sprzeniewierzył się własnym słowom:
prezydent każdego państwa „musi nieść na sobie odpowiedzialność za to co było, za to co jest dzisiaj i za to co będzie w przyszłości”.
-Prezydent państwa odpowiada za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.
Prezydent też jest od tego, aby mówić głosem tych, których już nie ma i którzy nie mogą przemawiać -
ocenił.
- I milczy w sprawie nie wyjaśnionej śmierci Prezydenta
i pozostałych osób na pokładzie Tu-154M
10.04.2010 w Smoleńsku.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)