Erevnitis istorias Erevnitis istorias
42
BLOG

Wzorcowa ignorancja b.byłego mgra Jaworskiego w zakresie fizyki lotu Tu-154M.

Erevnitis istorias Erevnitis istorias Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Jaworski wtrącił się Głupkowato w rozważania na temat głebokości przepadania.

- Jaka byłaby głębokośc przepadania Tu-154M na ścieżce gdyby samolot w ciagu 1 sekundy  zwiększył predkość pionową 

z 6 m/s do  20 m/s?

Ignorant  Jaworski napisał:

image

Jaworski nawet nie zrozumiał treści Zadania  z Fizyki

i coś głupkowato palnął


AI

Tak. Przy takim scenariuszu 70 m Jaworskiego przestaje być realistycznym „maksimum”. Po uwzględnieniu dynamiki nurkowania, czasu rozpoznania sytuacji i niedoskonałej reakcji pilota otrzymuje się raczej zakres około 120–250 m, a przy przesterowaniu i przejściowym spadku siły nośnej nawet 300 m i więcej.

Przyjmijmy modelowo: Tu-154M schodzi początkowo \(V_z\approx6\) m/s, a w ciągu 1 s osiąga \(20\) m/s opadania. Już w tej pierwszej sekundzie traci średnio:
image

Teraz najważniejsze: po osiągnięciu \(20\) m/s samolot nie musi być jeszcze w punkcie maksymalnego opadania. Jeżeli zaburzenie wywołało ruch pochylający, istnieje prędkość kątowa nosa w dół. Pilot zaczyna działać, ale najpierw jego reakcja musi zahamować ten obrót. W tym czasie \(V_z\) może wzrosnąć np. z 20 do 22–26 m/s.

1. Wariant stosunkowo korzystny

Załóżmy tylko około 1 s dezorientacji/reakcji, niewielkie dalsze pogłębienie opadania do około 22 m/s i następnie dość sprawne narastanie przeciążenia. Nie przyjmuję Nie przyjmuję natychmiastowego \(0,4g\), lecz jego narastanie przez około 1,5 s.

Taki bardzo korzystny model daje mi około:

115–125 m utraty wysokości.


A więc już niemal dwa razy więcej niż arbitralne „70 m”.

2. Reakcja pilota utrudniona

Teraz bardziej interesujący przypadek. Pilot zostaje zaskoczony gwałtownym przejściem z 6 do 20 m/s, chwilowo jest odciążony w fotelu, musi zidentyfikować zmianę na kilku przyrządach, a samolot nadal pogłębia tor w dół.

Przyjmijmy:

około 2 s do zdecydowanej prawidłowej reakcji,
wzrost \(V_z\) do około 24 m/s,
około 2 s narastania skutecznego przeciążenia,
średnie efektywne przyspieszenie wyprowadzające raczej około \(3\;m/s^2\), a nie natychmiastowe \(4\;m/s^2\).

Otrzymuję w takim modelu około:

170–180 m.

To już dokładnie pokazuje, dlaczego mówiłem o możliwości przepadania liczonego w setkach metrów, a nie w kilkudziesięciu.

3. Silne zaskoczenie i początkowo błędna reakcja

Jeżeli prawidłowe wyprowadzenie zostanie opóźnione o około 3 s, a wskutek istniejącej prędkości kątowej samolot osiągnie około 25–26 m/s opadania, po czym przeciążenie będzie budowane łagodniej, wynik rośnie w okolice:

230–260 m.

I nadal nie trzeba tutaj żadnej awarii samolotu. Wystarcza połączenie:

gwałtownego zaburzenia + bezwładności podłużnej + zaskoczenia człowieka + skończonego czasu narastania siły nośnej.

4. Najciekawszy wariant: pilot reaguje za mocno

Tu pojawia się kolejny problem, którego wzór Jaworskiego zupełnie nie obejmuje.

Pilot widzi gwałtowne opadanie i instynktownie bardzo mocno ściąga wolant. Początkowo rośnie kąt natarcia i siła nośna. Ale nie można zwiększać kąta natarcia dowolnie.

Jeżeli zostanie przekroczony zakres efektywnego opływu, zaczyna się separacja strug. Wtedy zamiast dalszego wzrostu \(C_L\):

przyrost siły nośnej maleje,
opór gwałtownie rośnie,
samolot zaczyna wytracać prędkość,
efektywne przeciążenie może się zmniejszyć,
odzyskanie prawidłowego opływu wymaga zmniejszenia kąta natarcia.

Powstaje paradoks: pilot ciągnie mocniej, chcąc szybciej zatrzymać opadanie, ale po przekroczeniu pewnego punktu pogarsza zdolność samolotu do wyprowadzenia.

Jeżeli w modelu założymy około 2 s takiej niekorzystnej fazy, podczas której skuteczne przyspieszenie ku górze jest bardzo małe, a \(V_z\) jeszcze wzrośnie, a następnie wyprowadzenie odbywa się ze średnim efektywnym przyspieszeniem około \(2\;m/s^2\), wynik może dojść do około:

300–350 m.


-----------------------------------------------------------------------------------------

„gwałtowne zmniejszenie przeciążenia w kabinie może chwilowo odciążyć ciało pilota, zaburzyć stabilność jego pozycji i utrudnić skan przyrządów oraz precyzyjne sterowanie.”

---

image

oczywiścuie bardzo były teoretycznie fizyk

 w rzsczywistosci ignorant z fizyki popełnił  kolejna hejterską notke


image

tym pustogłowiem

 potwierdził że  jest THE BIIL-em


 i nawet nie zrozumiał treści zadania !

 po prostu: THE BILL

--

Dodatek:

W ręcznym sterowaniu pilot nie zadaje przeciążenia bezpośrednio w rodzaju „chcę 1,4 g”, tylko wychyla sterownicę, a rzeczywiste przeciążenie jest skutkiem całego stanu lotu i odpowiedzi aerodynamicznej samolotu.

To samo wychylenie sterownicy może dać różne skutki zależnie od prędkości, kąta natarcia, konfiguracji klap i podwozia, położenia środka ciężkości, ciągu, aktualnej prędkości kątowej pochylenia oraz wcześniejszego ruchu samolotu. Nie ma więc prostego przelicznika: „5 cm na siebie = 1,4 g”.

Pilot ocenia efekt po reakcji samolotu i wskazaniach przyrządów, korygując sterowanie w pętli sprzężenia zwrotnego:

ruch sterownicą → reakcja samolotu → obserwacja → korekta.

W spokojnym, przewidywalnym manewrze doświadczony pilot potrafi oczywiście bardzo dobrze dobrać sterowanie.

Ale przy nagłym przejściu np. z \(V_z=-6\) do \(-20\) m/s sytuacja jest zupełnie inna.

Samolot może już mieć prędkość kątową pochylania,

wskazania szybko się zmieniają, pilot jest zaskoczony, a jego pierwsze wychylenie może być za małe albo za duże.

o więcej, przy zbyt gwałtownym ściągnięciu sterownicy pilot może nadmiernie zwiększyć kąt natarcia. Wtedy rośnie opór, może zacząć się separacja strug i osiągnięcie wysokiego, stabilnego przeciążenia staje się trudniejsze, a nie łatwiejsze.

Najkrócej można to ująć tak:

Pilot Tu-154M w sterowaniu ręcznym steruje przede wszystkim wychyleniem sterów i położeniem samolotu, a nie „ustawia” przeciążenia jak pokrętłem. Przeciążenie jest wynikiem dynamicznej odpowiedzi samolotu.


-- Zawodowym pilotom Boeinga 727 na symulatorze  po katastrofie w Gatwick przy prędkosci zniżania 8-10 m/s

w pierwszych próbach przy sterowaniu ręcznym udawało się uzyskać

głębokość przepadania 90m !

 a Jaworski który w życiu sterował  tylko pilotem TV

uzyskał przy 20 m/s  -  70 m przepadania!

------------------------------------------------------------------

При внезапном возрастании вертикальной скорости снижения на глиссаде с 6 м/с до 20 м/с величина потери высоты (просадки) самолета Ту-154М до момента полного прекращения снижения составит не менее 120–150 метров. В условиях реального захода на посадку ниже высоты принятия решения (ВПР) такая просадка делает столкновение с землей практически неизбежным. 

image

Ograniczenia wynikające z bezwładności aerodynamicznej i współczynnika przeciążenia: Konfiguracja do lądowania samolotu Tu-154M (klapy wysunięte do 45° i podwozie wypuszczone) narzuca ścisłe ograniczenia maksymalnego dopuszczalnego pionowego współczynnika przeciążenia (zazwyczaj nieprzekraczającego \(N_y = 1,34\)).

image

Efektywny moment zadzierający wskutek pociągnięcie wolantu do siebie spowoduje powstanie przyspieszenia pionowego nieprzekraczającego 3–3,5 m/s².

......

Риск сваливания самолета Ту-154М в описанной ситуации является критически высоким и практически неизбежным


Ryzyko przeciągniecia  przy próbie wyjścia z takiej sytuacji jest krytycznie wysokie i praktycznie nie do uniknięcia.

Od ponad 15 lat studiuje temat kłamstwa smoleńskiego( quwerty) Od ponad 20 lat studiuję historie udziału stalinowskiego ZSRR w II wojnie; korzystam ze źródeł w języku rosyjskim i angielskim.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo