Dochodzenie utknęło w martwym punkcie
trwa przekładanie papierów
tomów
które do niczego nie prowadzi
- było reorganizacja Zespołu Nr 1
działanie pozorne
które niczego nie wniosło
- Liczono że rozwiązanie przyjdzie z zagranicy
że Opinia Biegłych Międzynarodowych
przyniesie Odpowiedź końcową na tacy
ale tak się nie stało
i nie mogło stać
materia jest bardzo skomplikowana
sami "eksperci" się w tym gubią
co mają powiedzieć Prokuratorzy
którzy w ogóle nie są ekspertami
nie znają się na tym
więc zdani są na opinie kolejnych biegłych
a biegli jacy są ( byli) każdy widzi
np.
-Wystąpienie płk. Ryszarda Filipowicza na konferencji
prasowej w dn. 27.03.2015 r., w którym prezentuje ustalenia
biegłych w zakresie przebiegu lotu Tu-154M w dniu
10.04.2010 r.
"PRZEBIEG LOTU SAMOLOTU Tu-154 M Nr 101 W DNIU
10.04.2010r. NA TRASIE WARSZAWA OKĘCIE –
SMOLEŃSK- „PÓŁNOCNY”
19. O godz. 8: 40: 55 (według czasu rejestratora ATM QAR),
a więc 1,8 sekundy przed BRL, gdy samolot znajdował się
na bezwzględnej wysokości ok. 20 m i około 6 m poniżej
płaszczyzny DS. 26, pilot energicznie ściągnął do siebie kolumnę
wolantu, czym spowodował wyłączenie stabilizacji podłużnej,
zmniejszenie prędkości opadania oraz przejście na lekkie
wznoszenie z prędkością około 1 m/s.
- wg nich przed brzozą Tu-154M wznosił sie z prędkością
pionową ok 1 m/s....
gdyby tak było - nie byłoby półbeczki
samolot zderzył by się ziemią w pozycji normalnej tylko przechylony na bok niewiele metrów za brzozą
To postępowanie czeka Wielki Krach
odkładanie decyzji
nic nie da...
--------------------------------------



Komentarze
Pokaż komentarze