Postanowiłem że nie będe się zbytnio pastwił nad spalonym samochodem Julii Pitery. Ale nad oszczędnym premierem Tuskiem to już mogę. Na całe nieszczęście nie żyjemy w Skandynawii. Tak więc chociaż niewielka ochrona BORu by się przydała czołowym politykom rządu. Po coś ta służba w końcu została stworzona. I wydaje się mi że nasz oszczędny pan premier mógłby się troszkę bardziej wysilić. kilka stołków zlikwidował, ale przy rozbudowanej administracji rządu PISu udałoby się to każdemu. Pozostawiał wiele zupełnie niepotrzebnych stanowisk do obsadzenia przez swoich kolegów z PO i na razie przyjacielskich wrogów z PSL. I nie powiem tak jak zdecydowana większość opinii publicznej. Naprawdę zdezelowane i stare samoloty rządowe przydałoby się kiedyś wymienić.
Moja prywatna złota myśl na dziś : Ze spraw publicznych tak naprawdę znam tylko trzy rzeczy. Opinie,domy i szalety.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)