26
BLOG
To w sumie dobrze że po politycznej burzy jaką zgotował nam Jarosław Kaczyński wreszcie przywódcy obcych państw będą mogli nieco odsapnąć. Mam tylko jedno zmartwienie. Tusk nie umie wypić tyle co nasz Alek Kwaśniewski. I jak on chce rozmawiać nie tylko z Prezydentem Rosji, ale też z politykami z Europy zachodniej którzy za kołnierz nie wylewają. Nasz biedny premier się rozchoruje i co wtedy ? Jako wilk morski powinien być zaprawiony w piciu grogu, a on zamiast tego mówi że pije okazjonalnie. Okazjonalnie to znaczy w tym wypadku raz na pół roku. Premier ponoć nawet do bigosu boi się wina dolać. Obawiam się zatem że nasz biedny premier Tusk w ferworze Kremlowskich negocjacji może nie wrócić, i nikt nam wtedy nie pomoże. na święta było troszkę humorystyczniej.


Komentarze
Pokaż komentarze