Zima atakuje... Niewiarygodne! Szczególnie, że to początek grudnia... Kto by się spodziewał zimy w grudniu? A to niespodzianka... Grudniowy atak zimy!;) I Łódź zakopana...
Tak na poważnie, to zima mocno się daje we znaki Łodzianom... (tzn. zakładam, że nie tylko Łodzianom). W ostatnich dniach najlepszym, w sensie najszybszym i najbardziej pewnym środkiem transportu był tzw. "piechtolot" z napędem na dwie nogi;)
Drogowcy jak zwykle dali się zaskoczyć zimie. Sztaby kandydatów na urząd Prezydenta Miasta Łodzi przerzucają się tylko w oskarżaniu siebie nawzajem, kto bardziej zawinił, że miasto nie zostało odśnieżone na czas. Piaskarki co prawda wyjechały... ale za późno... więc... utknęły w korkach. TIRy zablokowały główne arterie i drogi dojazdowe do Łodzi. Autobusy PKS nie jeździły. Część kursów całkiem odwołano, a te, których nie odwołano - utknęły w korkach. Autobusy komunikacji miejskiej - poruszały się z prędkością mniej więcej 1 km na godzinę. Tramwaje - w pewnym momencie całkiem przestały kursować, bo tory zasypane, bo jakiś wypadł z szyn i blokował przejazd, bo samochody wpadały na tory itp. Tak wyglądał krajobraz z poniedziałku i wtorku... Wczoraj już nieco lepiej, bo cały dzień nie padał śnieg, ale... wieczorem znów zaczął. Poniżej jeden z efektów;)




Komentarze
Pokaż komentarze (6)