Właśnie usłyszałem fragment wypowiedzi premiera o kolczykach i paradzie gejów.
Zadałem sobie pytania:
Czy premier ma starannie przygotowane wystąpienia?
Czy przekazując myśl o niemożliwości przekroczenia pewnych granic w zbliżeniu z SLD użył świadomie dobranych przykładów?
Czy myśl byłaby niezrozumiała, gdyby użył innych lub zamienił miejscami wymienione osoby w przytoczonych przykładach ?
Czy w efekcie przykleił do Jarosława Kaczyńskiego określenie uznawane przez większość wyborców za pejoratywne?
Czy do tej pory tego typu zadania wykonywał Janusz Palikot?
Na wszystkie odpowiedziałem tak.
Stąd tytuł notki.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)