W pierwszym dniu po wyborach PO ustami Janusza Palikota ogłosiła, że prezydent Lech Kaczyński ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 ludzi.
Wygląda to na cyniczną i przemyślaną grę polityczną. Sztab PO dobrze zdawał sobie sprawę, że tego typu retoryka przed wyborami skończyłaby się jej klęską. Dlatego czarna kampania tragedią smoleńską została wyciszona w ostatnich tygodniach. Jednak wcześniej była prowadzona. Nie przez polityków PO lecz przez ludzi z komitetu "honorowego" i przez sprzyjające PO media. Przekonałem się nieraz rozmawiając ze znajomymi, że była skuteczna.
Myślę, że scenariusz powtarza się z myślą o następnych wyborach. Jednak teraz PO bezpośrednio zaangażowała się w prowadzenie tego typu kampanii. Pamięć o tragedii smoleńskiej ma zostać ostatecznie zohydzona, a ludzie, w których dokonała ona moralnej przemiany mają wrócić, do starych przekonań. Wszystko po to, żeby PO odzyskała poparcie sprzed katastrofy.
Usunięcie Janusza Palikota z PO (co oznacza usunięcie go z polityki) - tylko to przekona mnie, że jest inaczej. Tylko to przekona mnie, że żyję w normalnym kraju.
Pierwszą krótką notkę na ten temat zamieściłem ok. 16-tej. Piszę o tym jeszcze raz, bo uważam, że dzisiaj jesteśmy świadkami jednego z najpodlejszych wydarzenia w polskiej polityce.
Uważam, że wszyscy przyzwoici ludzie, bez względu na przekonania polityczne, powinni zaprotestować.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)