Na rosyjskiej ziemi rozbił się polski samolot z Prezydentem i wieloma innymi wspaniałymi Polakami na pokładzie. Już w dniu katastrofy Rosjanie ogłosili winę polskich pilotów. Potem korzystając z siły swego państwa nie dopuścili, do powstania międzynarodowej komisji badającej przyczyny katastrofy powierzając sprawę MAK. W efekcie żaden obywatel Federacji Rosyjskiej, ani żadna instytucja tego państwa nie zostaną w żaden sposób obciążeni tą katastrofą. Chociaż mogli zamknąć lotnisko i mogli w dowolnym momencie wydać polecenie odejścia na drugi krąg. Putin obronił swoich rodaków przed odpowiedzialnością jak dobry, kochający swój naród, car. Nie poświęcił ani jednego człowieka.
U nas już 10 kwietnia minister spraw zagranicznych informował brata prezydenta, że winni są polscy piloci. Zaraz potem Gazeta Wyborcza manipulowała informacjami dotyczącymi lotu do Tbilisi, żeby przekonać swoich czytelników, że to Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę.
http://wyborcza.pl/1,75478,7821881,Incydent_gruzinski_oczami_pierwszego_pilota.html?as=2&startsz=x
http://wyborcza.pl/1,75478,7808706,Incydent_gruzinski.html
Przed opublikowaniem stenogramów zapisów czarnych skrzynek stacja TVN z Edmundem Klichem koncentrowali uwagę swoich widzów na obecności Generała Błasika w kabinie i ignorując aspekty obciążające stronę rosyjską. Wreszcie 5 lipca, zaraz po wyborach prezydenckich rządząca partia wypuściła swój przekaz dnia – prezydent ma krew na rękach, wymusił lądowanie i trzeba zbadać jego krew, bo pewnie był pijany. Podobne rzeczy usłyszeliśmy od jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie Polaków – Lecha Wałęsy.
O swoich tragicznie zmarłych obywateli i uczucia ich rodzin nie walczyło ani nasze państwo ani większość opinii publicznej.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)