Jadąc rano do pracy usłyszałem w Trójce krótką informację o rzekomym wymuszaniu przez gen. Błasika lotu to Smoleńska. Szybko sprawdziłem stronę TVN24 i nie pomyliłem się, właśnie stamtąd pochodził ten „news”. http://www.tvn24.pl/12690,1693929,0,1,klotnia-oficerow-przed-wylotem-do-smolenska,wiadomosc.html
Artykuł nie zawiera istotnych, nowych informacji, TVN24 przyznaje, że zeznania są sprzeczne. Wystarczy spojrzeć na ten cytat „Pilot nie chciał lecieć - o czym mieli zeznać pracownicy portu lotniczego i inni świadkowie. Generał Andrzej Błasik miał udzielić podwładnemu reprymendy i miał używać przy tym słów wulgarnych.” Mieli,… miał,… miał,… .Żaden sąd nie skaże stacji za pomawianie, skoro ta formułuje swoje ”domniemania” tak ostrożnie. Inni blogerzy odnieśli się już merytorycznie do tego tekstu i nie będę powtarzał przedstawionych już zastrzeżeń.
Nie wiem, kto konkretnie zlecił wykonanie cytowanego materiału, kto ten tekst napisał i kto zadecydował o jego publikacji. Dlatego pytania formułuję ogólnie do TVN24.
- W jakim celu, nie przedstawiając żadnych dowodów, stwarzacie wrażenie, że gen. Błasik wymuszał na kpt. Protasiuku lot do Smoleńska?
- Jak uważacie, która z informacji bardziej zraniłaby Ewę Błasik - wiadomość, że ktoś rozkopał grób jej męża w poszukiwaniu złotej obrączki, czy wiadomość, że opiniotwórcza stacja pomawia jej męża o wymuszanie lotu do Smoleńska bez prognozy pogody?
A teraz pytanie do tych widzów TVN24, którzy nie są cmentarnymi hienami.
Czy finansowanie tej stacji swoim abonamentem (jest kodowana, więc zawsze macie wybór) i swoją „oglądalnością” (od tego zależą ceny reklam) uważacie za etyczne?
P.S. Przepraszam, że na komentarze(jeśli będą)odpowiem po21-szej.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)