Wojna polsko-polska przyjęła ostatnio kształt debaty teologiczno-etycznej. Od dłuższego czasu PiS nazywany jest sektą. Okładka ostatniego Newsweeka obok bulwersującego obrazu ukrzyżowanego samolotu krzyczy hasłami:
SMOLEŃSKA HEREZJA i
SEKTA KACZYŃSKIEGO GROŹNA DLA KOŚCIOŁA I KATOLICYZMU W POLSCE
Postępowa lewica, tradycyjnie nieprzyjazna kościołowi, broni go tym razem przed herezją. Warto oderwać się od motywów politycznych obu stron konfliktu i po chrześcijańsku pomyśleć co proponują „heretycy” zamiast „tradycyjnych wartości”, o które dzielnie walczą od roku nasze moralne autorytety i ośrodki opiniotwórcze.
Miłość , szacunek i lojalność wobec ofiar katastrofy zamiast nienawiści, pogardy i "zdrady o świcie".
Dążenie do poznania prawdy zamiast zrzucania winy na zmarłych.
Pamięć o tragedii zamiast bagatelizowania jej i wypierania ze świadomości Polaków.
Jarosław Kaczyński powinien cieszyć się, że nie żyje w średniowieczu, bo za takie herezje zostałby spalony na stosie.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)