j.k.50 j.k.50
407
BLOG

Dziękuję komisji Millera. Oczekuję przeprosin za naciski.

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 0

 

Komisji Millera jestem szczerze wdzięczny za ostateczne obalenie „hipotezy” nacisków na pilotów. Komisja nie tylko wykluczyła istnienie jakichkolwiek ich śladów. Stwierdziła, przede wszystkim, że piloci podejmowali właściwe decyzje, tylko nie potrafili ich zrealizować. Nawet jeśli ktoś będzie chciał wierzyć, że jakieś naciski były, tylko nie znaleziono na nie dowodów, to będzie musiał uznać, że nie przyczyniły się one do katastrofy. Przekaz komisji Millera idzie zatem znacznie dalej niż wcześniejsze wykluczenie nacisków przez prokuraturę (1). Nie pozostawia „naciskowcom” żadnych złudzeń. Muszę tu uczciwie przyznać, że w związku z publikacją raportu przed wyborami przewidywałem, że komisja spełni oczekiwania premiera wyrażone 19.01.2011 w sejmie i pozostawi możliwość spekulacji na temat winy „głównego pasażera”(2). Pierwsze pozytywne informacje na ten temat przyjmowałem z niedowierzaniem. Dopiero oglądając dzisiaj (z odtworzenia) relację z konferencji przekonałem się, że członkowie komisji nie tylko wykluczyli naciski w swoim wystąpieniu, ale również konsekwentnie i jednoznacznie rozprawiali się z sugestiami „naciskowców” odpowiadając na ich pytania. Bardzo ich za to szanuję, bo zburzenie mitu, który politycznie wykorzystywała rządząca partia, wymagało nie tylko uczciwości, ale również odwagi i determinacji. Dlatego w tej notce nie będę pisał o zastrzeżeniach jakie mam do konferencji komisji i jej raportu.  

Naciski dominowały w naszej przestrzeni publicznej przez ostatnie 15 miesięcy i ich wykluczenie nie zamyka problemu. Były cynicznie produkowane z powodów politycznych i niszczyły moralnie miliony  Polaków, przez których były chętnie powtarzane. Stały się niechlubną częścią naszej najnowszej historii. Nigdy wcześniej tak masowo nie wystąpiliśmy przeciwko pamięci naszych tragicznie zmarłych. Nie rzucaliśmy na nich tak nieuzasadnionych oskarżeń i nie obnosiliśmy się tak dumnie z nienawiścią do nich. Nie raniliśmy tak okrutnie uczuć ludzi pogrążonych w rozpaczy. Producenci nacisków celowali w Lecha Kaczyńskiego (generał Błasik i piloci byli tylko niezbędnym elementem układanki). Jego tragiczna śmierć spotkała się z naturalnym odruchem współczucia u wielu osób, które go wcześniej nie szanowały i zapoczątkowała zmiany wielu postaw. Naciski miały powstrzymać te zmiany. I powstrzymały. Dały fałszywe alibi irracjonalnej nienawiści i skutecznie wpłynęły na polityczne wybory. Nie możemy pozwolić, żeby sprawa została zapomniana, rozmyta, zakłamana. Musimy o niej pamiętać, żeby przywrócić standardy sprzed katastrofy.

Łatwo wskazać główne ośrodki zaangażowane w produkcję nacisków. GW, TVN i PO w wymienionej kolejności. Hierarchii głównych osób zaangażowanych w ten haniebny proceder nie potrafię i nie chcę ustalać.  Tutaj mieszają się dwie postawy – szczerych oszczerców i cynicznych graczy. Do tej pierwszej kategorii z dużym prawdopodobieństwem można zaliczyć Wałęsę lub Kuczyńskiego, których bezgraniczna nienawiść do braci Kaczyńskich pozwala przypuszczać, że wierzyli w podłe bzdury, które wygłaszali na temat katastrofy. Do drugiej kategorii najpewniej należy przypisać Tuska czy Palikota. Wymieniłem akurat te cztery osoby tylko dlatego, że ich wypowiedzi najboleśniej utkwiły mi w pamięci (3)(4)(5)(6).

Muszę podkreślić, że do oceny moralnej „naciskowców” nie potrzebowałem raportu komisji Millera. Niezależnie od rzeczywistych przyczyn katastrofy i stanu wiedzy na ten temat, rzucanie niepopartych dowodami oskarżeń na jej ofiary było niedopuszczalne. Nawet gdyby teraz, zamiast ogłoszonych ustaleń komisji, pojawił się jakiś dowód na naciski, to nie usprawiedliwiałby on mówienia i pisania o nich przez 15 miesięcy, gdy takich dowodów nie było. Wielokrotnie tłumaczyłem to na swoim blogu, który głównie w tym celu założyłem. Uważam natomiast, że ostateczne wykluczenie nacisków jest dobrym momentem do żądania przeprosin od ich producentów. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Nie myślę tu o wymienionych instytucjach. „Naciskowej” gazety, po prostu, nigdy nie kupię, „naciskowej” telewizji nie będę oglądał, a na „naciskową” partię nie zagłosuję. Jednak oczekiwanie przeprosin od zaangażowanych w to osób traktuję jako swój obowiązek, również wobec nich. Człowiek, który zdobędzie się na takie przeprosiny, stanie się przecież lepszy. Po każdym takim akcie skruchy lepsza stanie się też Polska. Wielu ludziom łatwiej będzie zrozumieć, że to co mówili i pisali na ten temat przez ostatnie 15 miesięcy było niedopuszczalne.

Dlatego apeluję do wszystkich przyzwoitych ludzi - nękajmy „naciskowców”, wymagajmy od nich ustosunkowania się do wypowiadanych wcześniej opinii, konfrontujmy je z ustaleniami komisji Millera. Może dzięki naszej presji znajdą się wreszcie sprawiedliwi wśród cmentarnych hien.

  1. http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/sledztwo-smolenskie--nie-ma-dowodow-na-naciski--nie-ma-dowodow-na-zamach,75552,1
  2. http://j.k.50.salon24.pl/319855,raport-millera-stracone-nadzieje
  3. http://www.fakt.pl/Walesa-Ladowac-w-Smolensku-kazal-Jaroslaw-,artykuly,77506,1.html
  4. http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/plk-p-lukaszewicz-mjr-m-fiszer-plk-t-pietrzak-oraz-waldemar-kuczynski-i-marek-magierowski-07062010/1812020
  5. http://www.wprost.pl/ar/227899/Sejmowe-wystapienie-premiera-Donalda-Tuska/ „Być może dla kogoś byłoby wygodne, aby poprzestać na konkluzji, że samolot spadł, bo pomylili się piloci, którzy byli pod naciskiem, którzy działali w atmosferze nacisku, związanego z polityczną potrzebą głównego pasażera. Tak, pojawiały się takie sugestie, że to wyczerpuje problem. Otóż chcę powiedzieć państwu, że nie ma przecież wątpliwości, że to są istotne okoliczności i przyczyny katastrofy.”
  6. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,To-Lech-Kaczynski-ma-krew-na-rekach,wid,12445055,wiadomosc.html?ticaid=1bb61&_ticrsn=5
j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka