j.k.50 j.k.50
567
BLOG

Michnik i patologia negatywnych wyborów

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 6

 

Każda decyzja wyborcza jest motywowana zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Ważne są proporcje. Im pozytywniej nasz wybór jest motywowany, tym jest lepszy. Wybór motywowany głównie negatywnie uważam za patologiczny.

Głosując przeciw komuś narażamy się na wybranie byle czego. Czegoś, co nie spełnia pozytywnych kryteriów i o to nie zabiega. Co gorsza zachęcamy do prowadzenia negatywnych kampanii zamiast pozytywnych. Psujemy nie tylko państwo. Również całą przestrzeń publiczną. Nie można też zapominać, że wyborom towarzyszą emocje i uczucia – pozytywne i negatywne. Nieraz głosujemy z miłości lub nienawiści. Prawda, że to nie to samo?

Za największego specjalistę od negatywnych wyborów uważam Adama Michnika. Z pary Michnik – Kaczyński (najważniejszej w polskiej polityce), ten pierwszy od wielu lat nie poddaje się demokratycznej weryfikacji, nie musi zatem zupełnie dbać o swój pozytywny wizerunek, nie musi też tworzyć żadnych pozytywnych wartości. Prowadzona przez jego gazetę kampania o okrągłostołową Polskę, to przede wszystkim zwalczanie wszystkich, którzy ustalony tam porządek starają się przekroczyć. Od wielu lat kampania ta skupia się na braciach Kaczyńskich – najgroźniejszych dla michnikowskiej wizji Polski. PO to dla Michnika tylko narzędzie do odsunięcia od władzy Kaczyńskiego i pozostawienia IIIRP w obecnym kształcie. GW wspiera ją głównie poprzez negatywną kampanię wobec PiS.

Szczery apel Michnika do młodego człowieka – zanim wyjedziesz z Polski zagłosuj przeciwko PiS świetnie ilustruje politykę negatywnych wyborów. Michnik nie namawia do pozostania w kraju, do budowania lepszej Polski. Ważne tylko, żeby zagłosować przeciw temu, co Michnik chce zwalczyć. Można by ten apel zbagatelizować, gdyby polityczna działalność Michnika ograniczała się tylko do publicystyki. Niestety tak nie jest. Gazeta Michnika  prowadzi swoje kampanie opierając się na kłamstwach i manipulacjach, przekraczając granice, które wcześniej zdawały się być nienaruszalne i  odnosi polityczne sukcesy.

Najboleśniejszym przykładem są ostatnie wybory prezydenckie. GW przeprowadziła brawurową akcję, która przekonała miliony Polaków, że to nie wstyd nienawidzić Lecha Kaczyńskiego nawet tuż po jego śmierci. Zaczęło się od złamania Tygodnia Żałoby Narodowej i oprotestowania pochówku na Wawelu. Tydzień później przyszło „usprawiedliwienie”  w postaci manipulacji związanych z lotem do Tbilisi. Nienawidzący dowiedzieli się już nie tylko, że to nie wstyd, ale nawet trzeba – bo przecież „tylu ludzi przez niego zginęło”. Ta mobilizacja negatywnego elektoratu, jak się okazało, wystarczyła do porażki wyborczej Kaczyńskiego. Zwracam jednak uwagę na ważniejsze i bardziej jednoznacznie negatywne jej owoce niż prezydentura Komorowskiego. Brak szacunku dla zmarłych, gwizdy na cmentarzach, sikanie do zniczy, pogłębienie podziału naszego społeczeństwa, wzajemna nienawiść i pogarda, czy pierwszy w IIIRP mord polityczny.

Po oddaniu Michnikowi, co jemu należne wracam do głównej myśli notki. Wszyscy głosujący przeciw pamiętajcie, że psujecie Polskę. Głosujcie za lub wcale.

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka