j.k.50 j.k.50
1523
BLOG

Dlaczego GW nie pisze o lądowaniu w Tbilisi

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 80

Dwa tygodnie temu starałem się odczytać z wywiadu Niesiołowskiego główne elementy narracji michnikowszczyzny po obaleniu przez Instytut Sehna mitu o obecności generała Błasika w kokpicie. Potwierdziły się wszystkie moje przewidywania poza jednym - bezpośrednimi atakami na Lecha Kaczyńskiego. Tylko „obłąkany Stefan” powtarzał jeszcze w mediach swoją narrację o wymuszania lądowania w Tbilisi. Jednak biblia Opętanych2010 milczała na temat głównego dogmatu ich wiary jak grób. Nie pierwszy raz sztab z Czerskiej zaskoczył mnie swoją przenikliwością.


Po czasie znajduję dość proste wytłumaczenie tej sytuacji. GW postanowiła nie kopać się z koniem. Pogodziła się z faktem, że obecności gen. Błasika w kokpicie nie da się uratować. Jeszcze coś pisała, żeby załagodzić i opóźnić docieranie do jej czytelników prawdy o braku nacisków. Jednak dość szybko przeszła na przemilczanie sprawy, co zresztą bardzo ułatwiły jej protesty przeciwko ACTA – główny news ostatniego tygodnia.


Wygląda na to, że michnikowszcyzna pogodziła się już z faktem, że do opinii publicznej wcześniej czy później przebije się prawda, że żadnych nacisków na lądowanie nie było, nie ma i nie będzie. Teraz troszczy się już tylko o dwie rzeczy:

  1. żeby ludzie nie skojarzyli, że te bzdury wyprodukowane były właśnie przez GW, TVN i inne ośrodki opiniotwórcze michnikowszczyzny, na długo przed raportem MAK,
  2. żeby nie skojarzyli również, że ich nienawiść do braci Kaczyńskich często była ściśle związana z wiarą w te kłamstwa; żeby po upadku kłamstw, nienawiść pozostała nienaruszona.

Oczywiście w tym kontekście GW nie może przypominać swoim wyznawcom o naciskach na lądowanie w Tbilisi. Dlatego ja im o tym przypominam. Może znajdzie się choć jeden, który dzięki temu wyleczy się do końca.
 

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Polityka