Pojawiło się już we wtorek 13.04.2010, gdy Wajda wystosował swój apel, poparty następnego dnia przez całą redakcję GW i później przez manifestantów z papierowymi koronami na głowach. Wtedy jeszcze nie wszyscy uwierzyliśmy. Potem przybrało bardziej brutalne formy. Zaczęły się pomówienia o spowodowanie katastrofy. Początkowo też niewielu uwierzyło. Jednak dzięki dwudziestomiesięcznej obecności w prawie wszystkim mediach i powtarzaniu przez liczne „autorytety” zwyciężyło. W większym lub mniejszym stopniu uwierzyliśmy w nie wszyscy. Nie mam tu na myśli kłamstwa, że samolot spadł, bo pomylili się piloci naciskani przez Lecha Kaczyńskiego za pośrednictwem wysłanego do kokpitu gen. Błasika. W te bzdury wierzy już tylko garstka Opętanych2010. Jakie zatem kłamstwo mam na myśli?
Kłamstwo, że tak można, że była to normalna debata publiczna, że nad trumną nielubianej osoby można urządzać deprecjonujący ją polityczny spektakl, rzucać na nią oskarżenia bez dowodów, insynuować i spekulować bez ograniczeń.
Taka jest smutna prawda o całej dzisiejszej Polsce. Ludzie wciąż oglądają telewizję, która postawiła gen. Błasika w kokpicie, a potem kpt. Protasiukowi włożyła w usta słowa „jak nie wyląduję to mnie zabije”. To przecież normalna telewizja. Kupują gazety, które przekonywały, że Lech Kaczyński naciskał na lądowanie w Smoleńsku, tak samo jak naciskał wcześniej na lądowanie w Tbilisi. To przecież normalne gazety. Komentujący w s24 wciąż nie rozumieją, że nie można spekulować bezkarnie o winie ofiar katastrofy. Jak to nie można? Przecież 80% mediów to robiło. Gdy kolportowane przez wiele miesięcy pomówienie okazuje się nieprawdziwe, to nikt nie powie "przepraszam". Przepraszać? Za co? To była przecież normalna debata w trosce o prawdę.
A gdy umrze ktoś, kogo nie lubimy, to rozpoczynamy nowy spektakl nienawiści i pomówień. Tak jak niestety wczoraj w s24. Oni nam, to my im. A co, nie można? Spodliła nam się nasza kochana ojczyzna. Czy 1 listopada pójdziemy wszyscy zapalić znicze na grobach naszych bliskich, a potem nasikać na znicze stojące na grobach tych, których nie lubiliśmy?



Komentarze
Pokaż komentarze (15)