Kiedyś w TVP Info powiedział,że gen. Błasik jest ofiarą nagonki ale sam też nie jest bez winy, bo nie powinno go być w kokpicie i nie powinien wypić kieliszka wódki.
W ostatnim programie Jana Pospieszalskiego wyraził pretensję do komisji Millera i szczególnie do ppłk Roberta Benedicta, który jego zdaniem zidentyfikował głos gen. Błasika. Stankiewicz powiedział między innymi „mam z tym problem… bardzo długo byłem przekonany, że Błasik był w kabinie…”.
Pretensja była całkiem słuszna, nie rozumiem jednak na czym polega problem Stankiewicza. Wystarczy parę prostych słów i problem zniknie jak ręką odjął. Podpowiem Andrzejowi Stankiewiczowi jakie to słowa:
Przepraszam, Pani Ewo Błasik.
PS Załączam link do programu Minęła dwudziesta z 14.03.2011. Cytowany fragment jest ok. 26 min. Warto zobaczyć cały i skonfrontować to co było wtedy mówione z dzisiejszym stanem wiedzy.



Komentarze
Pokaż komentarze (53)