Dzięki Lice dowiedziałem się o ważnym artykule naczelnego GW. Michnika uważam za jednego z dwóch najważniejszych polskich polityków (obok Kaczyńskiego). Dlatego myślę, że jego głosu nie należy traktować z „pobłażliwym uśmiechem”. Nauczyłem się tego już w 1989, gdy napisał „Wasz prezydent, nasz premier”.
Michnik przeciwstawia demonstracje młodzieży przeciwko ACTA, „religii smoleńskiej”, która jego zdaniem umiera. Oczywiście jest to przekaz polityczny, a nie opis rzeczywistości. Należy odczytywać to w ten sposób, że Michnik chce, aby tak było i pracuje na to. Widocznie przestraszył się, że może z czasem być dokładnie odwrotnie. Myślę, że tym samym lękiem tłumaczyć należy spektakularną kapitulację Tuska w tej sprawie.
Niedawno czytałem relację Witka z Gdańska. Okazuje się, że demonstranci krzyczeli między innymi „Chodźcie z nami” i „Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę”. Widać też było wiele biało-czerwonych flag.
Z tego co wiem PiS nie próbował podpinać się pod demonstracje przeciwko ACTA. Bardzo słusznie. Palikot próbował i, równie słusznie, został wygwizdany. Jednak każdy z młodych ludzi protestujących przeciw ACTA ma swoje przekonania polityczne. Można więc zakładać, że znaczna część z nich pamięta o największym grzechu obecnej władzy – „śledztwie” smoleńskim. Przedłużanie się napięcia i demonstracji nieuchronnie prowadziłoby do sklejenia tych dwóch spraw. A to byłoby zabójcze i dla Tuska i dla Michnika. Stąd kapitulacja pierwszego i wciskanie kitu przez drugiego.
Przy okazji warto odnotować, że Tusk staje się coraz bardziej zakładnikiem michnikowszczyzny. Spod odpryskującej, wielokrotnie zmienianej farby na jego masce coraz częściej widać różowy plastik.



Komentarze
Pokaż komentarze (33)