j.k.50 j.k.50
625
BLOG

Czy GW zrobi wszystko, aby Kaczyński już nie rządził?

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 16

 

„Postanowiłem zrobić wszystko, aby on (Kaczyński przyp. aut.) już nie rządził” wyznaje Roman Giertych gazecie, która powinna doskonale jego słowa rozumieć.

GW drąży od pewnego czasu sprawę rzekomego przekazania przez Jarosława Kaczyńskiego Andrzejowi Lepperowi wyników badania DNA dziecka Anety Krawczyk. Sprawa montowana jest w oparciu o relacje Kaczmarka, Wierzejskiego, czy Giertycha. Andrzej Lepper nie żyje, co daje zainteresowanym możliwoścć dość swobodnego fantazjowania. GW traktuje ich dzisiaj jako osoby wiarygodne nie dostrzegając własnej śmieszności lub udając, że jej nie dostrzega. Tydzień temu ekskluzywny wywiad z Kaczmarkiem, dziś z Giertychem.

Nie będę pisał o szczegółach. Są w linkach. Zwrócę uwagę tylko na jeden aspekt sprawy, bo jest istotny z punktu widzenia głównej myśli, którą chciałbym przekazać. Po tym jak Kaczyński rzekomo dał Lepperowi wyniki testu, ten miał złagodnieć i pomóc mu wybrać Skrzypka na prezesa NBP. Wcześniej słyszeliśmy wiele o rzekomych hakach, jakie miał zbierać Kaczyński. Pomyślmy chwilę. Lepiej mieć haka i nim straszyć, czy pozbyć się go wspaniałomyślnie i liczyć na wdzięczność? Zderzenie z tym pytaniem wskazuje, że grupą docelową takiej narracji są osoby, którym hasło Kaczyński odbiera umiejętność logicznego myślenia.

Podobną sytuację mieliśmy w poprzednim tygodniu, gdy Grupiński ze Schetyną „stawiali” Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunałem Stanu, a GW traktowała tę kuriozalną i nie mającą szans powodzenia sprawę  z wielkim zaangażowaniem i powagą.

Warto pomyśleć, czy takie rzeczy dzieją się przypadkowo, czy może są dokładnie zaplanowane? Jeśli są zaplanowane, to w jakim celu? Grupę docelową już zidentyfikowaliśmy. Logiczne myślenie na hasło Kaczyński, najczęściej wyłącza się u osób, które go nienawidzą  (lub kochają, ci jednak są poza zasięgiem GW).   Zatem logicznym celem akcji wydaje się być wzmocnienie i utrwalenie nienawiści. Dlaczego dzieje się to z takim nasileniem akurat teraz?

Przez wiele miesięcy nienawiść do braci Kaczyńskich karmiła się narracją o naciskach na lądowanie w Smoleńsku. Sprawa nigdy nie miała oparcia w faktach, co szczególnie wyraźnie pokazały ustalenia Instytutu Sehna, grzebiąc ją ostatecznie. Druga rocznica katastrofy przypada tuż po Świętach Wielkanocnych, które skłaniają wielu chrześcijan (również tych „niedzielnych”) do głębszej refleksji, przewartościowań, spowiedzi. Odcinają też od medialnych manipulacji. Może nawet ktoś, kto z lubością chłonął medialne „fakty” i potem sam rozprawiał o Kaczorze wysyłającym, na rozkaz brata, Błasika do kokpitu, przypomni sobie o tym przed spowiedzią? Może spowiedź wyleczyłaby go z nienawiści? Może komuś innemu zależy, żeby trwał w tym grzechu?

Nie rozstrzygam, czy GW prowadzi obecnie starannie przemyślaną batalię o utrwalenie nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego i czy zrobi wszystko, aby on już nie rządził. W końcu gazeta ta 24.04.2010 też napisała tylko:

„Nie rozstrzygamy, czy to naciski na załogę spowodowały, że 10 kwietnia pilot próbował w trudnych warunkach atmosferycznych posadzić maszynę na płycie lotniska w Smoleńsku.” (Por. Moją definicję Gazety Wyborczej.)

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka