Jest to niemoralne i głupie.
Niemoralne, bo wszelkie insynuacje są niemoralne. Tusk ma dosyć na sumieniu w związku z katastrofą i tym, co robił po niej, żeby wyeliminować go z polityki. Przypisywanie mu rzeczy jeszcze podlejszych można traktować tylko jako bezmyślną niemoralną zemstę. Na podłość nie należy odpowiadać podłością. Nie prowadzi to do niczego dobrego. Eskaluje tylko wzajemną nienawiść i poniża tych, którzy się do tego posuwają.
Głupie jest z wielu powodów. Jeśli nawet ktoś wierzy w zamach, to naprawdę trzeba wyłączyć myślenie, żeby twierdzić, że Putin wtajemniczałby w to Tuska. Po co miałby to robić, skoro mógł go politycznie rozgrywać tak, jak chciał? Czy Tusk ma rzeczywistą kontrolę nad służbami specjalnymi, nie mówiąc już o rosyjskiej agenturze w Polsce? Czy Tusk zadbałby o zabezpieczenie lotu uniemożliwiające dokonanie zamachu? Czy taka możliwość mieściła się w jego wyobraźni? Czy Tusk byłby zdolny do zbrodni? Postpolityk, który specjalizuje się w płynięciu z prądem? Jak można wierzyć, że „malowany premier” potrafiłby być „krwawym potworem”? Przypisywanie Tuskowi udziału w zamachu jest głupie również dlatego, że robią to na ogół zwolennicy Kaczyńskiego, działając w ten sposób na jego szkodę.
Tydzień temu jako pasażer zmuszony byłem słuchać nocą radia Zet. Tam usłyszałem jak Monika Olejnik powiedziała, że „teraz już obowiązująca prawda PiS, to wspólny zamach Putina i Tuska” (cytuję z pamięci). Tą powtórkową audycją z udziałem (R.?) Markowskiego Zet-ka raczyła swoich nocnych słuchaczy co najmniej dwukrotnie (ok. 2-ej i 4-tej). Gość programu opowiadał o podłości narracji zamachowej i jednocześnie o swojej wersji katastrofy, że młody pilot koniecznie chciał lądować pamiętając o incydencie gruzińskim. Taki jest mniej-więcej od tygodnia przekaz całej michnikowszczyzny. Narracja o wspólnym zamachu Putina i Tuska jest bardzo korzystna dla tej formacji, bo odbiera PiS naturalną przewagę moralną, jaką ten ma po katastrofie smoleńskiej nad producentami nacisków na lądowanie. „Naciskowcy” potrzebują jakiejś przeciwwagi dla własnej podłości. Dlatego tak chętnie przypisują całemu PiS to, co pojawia się sporadycznie u zwolenników tej partii.
Do niewrażliwych na moralne apele i rzeczywistość zaapeluję zatem jeszcze raz inaczej. Może to będzie skuteczniejsze:
Przestańcie szkodzić formacji, którą popieracie. Niech brednie Olejnik i jej podobnych nie mają żadnego związku z rzeczywistością.



Komentarze
Pokaż komentarze (73)