j.k.50 j.k.50
632
BLOG

Wiara w zamach w Smoleńsku nie powinna dzielić Polaków

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 59

 

Nie mogę pogodzić się z faktem, że wokół hipotezy zamachu mamy tyle niedobrych emocji. Skąd bierze się tak ogromne zaangażowanie wielu ludzi w zwalczanie tej hipotezy? Niektórzy zachowują się wręcz jakby to był zamach na ich godność, uderzają w jakieś moralizatorskie tony. Słyszę, że to dzielenie Polaków, że może to doprowadzić do wojny domowej.

Na dobrą sprawę wszyscy przecież jesteśmy w większym lub mniejszym stopniu „zamachowcami”. Nawet od najbardziej zwalczających tę hipotezę komentatorów i blogerów słyszałem, że jakiś „1% szans jej dają” lub, że jej „nie wykluczają”. Czy to takie istotne, że ktoś daje jej 1% a ktoś inny 99%?

Czy gdyby 10.04.2010 dotarła do nas informacja, że prezydent i towarzyszące mu osoby zginęły w zamachu terrorystycznym, to podzieliłoby to Polaków, czy zjednoczyło? A gdyby dzisiaj udowodniono niezbicie, że to był zamach? Powinno nas to podzielić czy zjednoczyć? Gdyby z kolei doszło do powołania rzetelnej międzynarodowej komisji o nieograniczonych możliwościach działania i wykluczyła ona zamach, np. wskazując awarię jako niepodważalną przyczynę katastrofy?

Dlaczego tak bardzo dzielimy się teraz? Skąd tylu ludzi czerpie motywację, żeby nie dopuścić myśli o zamachu? Przecież hipoteza ta nie uderza z definicji w kogokolwiek w Polsce. Można by ją nawet traktować jako usprawiedliwienie dla wielu. Powinna nas jednoczyć i wtedy, gdy nie jest jeszcze zweryfikowana. Tym bardziej, że może taką pozostać na zawsze. To nasz wspólny polski problem.

Rozumiem oczywiście polityczne uwarunkowania całej sprawy. Zwracam tylko uwagę, że prowadzą one do czegoś absurdalnego.

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Polityka