j.k.50 j.k.50
493
BLOG

Dlaczego premier Tusk nie szanuje sądu?

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 4

 

Taki kochany wydawał się nasz premier. Gdy Niesiołowski zaatakował Ewę Stankiewicz, to nawet kazał mu ją przeprosić. Gdy Palikot „nie wahał się wysłać brata na śmierć do Smoleńska”, to go od ekstremistów wyzwał. Gdy wredni związkowcy Solidarności chuliganili Warszawie, to okazał im serce i nawet nie kazał ich spałować, narażając się na słuszną krytykę naszego największego autorytetu.

A tu takie rozczarowanie. Premier brutalnie atakuje niezawisły sąd, który skazał Beatę Sawicką na 3 lata więzienia za korupcję. Zapewnia, że jego CBA nie będzie uwodzić posłanek PiS, żeby brały łapówki. Sugeruje w ten sposób, że „nie jego” CBA, robiło takie rzeczy Beacie Sawickiej. Twierdzi, że to był wstyd dla państwa polskiego.

Dlaczego Pan premier sam robi tu za Niesiołowskiego i tak brutalnie atakuje sąd, który uznał inaczej? Z jednej strony najwyraźniej liczy, że jego elektorat nie zrozumie, że ze słów premiera jasno wynika, że jego zadaniem wyrok sądu jest skandaliczny i Beacie Sawickiej należało się uniewinnienie.  Pewnie się nie pomyli. Zaprzyjaźnione media pomogą. Z drugiej strony sprawa dyskredytowania CBA jest zbyt poważna, żeby zlecać ją komuś innemu. Jego osobisty przekaz jest znacznie mocniejszy niż np. Niesiołowskiego. Premier woli być trochę mniej kochany, żeby tylko przypadkiem Polakom nie przyszło do głowy, że CBA Mariusza Kamińskiego było uczciwą instytucją zwalczającą korupcję polityków, a premier ją spacyfikował, bo zaplątał się w aferę hazardową, na którą nie umiał, nie chciał lub nie mógł właściwie zareagować.

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka