Nie zamierzam wdawać się w spory, które z nich były (są) bardziej niemoralne, a które bardziej głupie. Chciałbym tylko uwypuklić różnicę, która sprawia, że większość ze swoich notek poświęciłem temu pierwszemu tematowi, podczas gdy drugiemu tylko dwie.
Spróbujmy sobie wyobrazić jedną z następujących sytuacji:
Gazeta Wyborcza (albo jakiś inny opiniotwórczy dziennik) publikuje 24.04.2010 artykuł o zamachach w Rosji poprzedzających przejęcie władzy przez Putina. Ilustracją jest zdjęcie Putina z Tuskiem na molo w Sopocie. Artykuł kończy się stwierdzeniem: „Nie rozstrzygamy, czy to zamach zaplanowany przez premierów Rosji i Polski był przyczyną rozbicia się Tu154M.”
Waldemar Kuczyński (lub inna osoba publiczna) w programie Tomasza Lisa (lub innym) w TVP (lub jakiejś innej stacji) dzieli się swoimi domniemaniami: Dla mnie sprawa jest jasna. „Putin przejął dowodzenie całą akcją. Tusk był tylko odpowiedzialny za przygotowanie sprawy w Polsce…”
Panienka (Pani?) z TVN24 (lub jakiejkolwiek innej telewizji) drżącym głosem, zastrzegając, że są to na razie informacje nieoficjalne mówi: Dotarliśmy do rozmowy Tomasza Turowskiego z pewnym rosyjskim generałem która miała miejsce kilkanaście sekund przed katastrofą. Turowski miał powiedzieć po rosyjsku – „Jak wylądują, to ich zabijmy”. Nie jest jeszcze pewne, czy nie były to raczej słowa generała „Jak wylądują to ich zabijemy”. Wieczorne Fakty (Wydarzenia/Wiadomości) zaczynałyby się od słów: „Jak wylądują to ich zabijmy (zabijemy) – miał powiedzieć…”.
Fakty (Wiadomości/ Wydarzenia) puszczają z odtworzenia rozmowę telefoniczną z Lechem Wałęsą lub innym wybitnym Polakiem, który mówi: Dla mnie sprawa jest zupełnie jasna. Putin z Tuskiem wszystko uzgodnili w lutym telefonicznie. Kluczem jest nagranie ich rozmowy. Jeśli ta rozmowa zostanie upubliczniona, to każdy będzie wiedział co się stało w Smoleńsku.
Czy komuś udało się wyobrazić sobie, że któreś z opisanych zdarzeń mogłoby mieć rzeczywiście miejsce? … Właśnie! Myślę, że teraz wszyscy powinni zgodzić się, że przyjąłem właściwe proporcje w prezentowaniu tytułowych tematów na swoim blogu.
Moja definicja Gazety Wyborczej
Niestety nie dysponuje linkami do Kuczyńskiego u Lisa i Wałęsy w Faktach (lipiec 2010). Jeśli ktoś podrzuci, będę wdzięczny.



Komentarze
Pokaż komentarze (102)