Lżej Opętani 2010 najczęściej dzisiaj stwierdzają po prostu „to, że nie znaleziono dowodów nacisków, nie oznacza, że ich nie było” lub „to, że nie ma dowodów na obecność gen. Błasika w kokpicie, nie oznacza, że go tam nie było”. W ten sposób deklarują świadomość, że cała sprawa rozgrywa się w ich marzeniach i należy im tylko przypominać, że dzielenie się brzydkimi marzeniami mającymi charakter pomówień jest nieetyczne. Warto jednak też wiedzieć do jakich absurdów mogą prowadzić próby racjonalizowania owych marzeń przez ciężej Opętanych. Zamieszczę kilka przykładów, żeby uchronić lekko Opętanych 2010 przed upublicznianiem podobnych rewelacji.
- Potrafię odsłuchać czarną skrzynkę lepiej niż IES.
- Pilot pytał prezydenta, czy ma lądować w trudnych warunkach atmosferycznych czy nie.
- Według stenogramu IES do kokpitu weszli generałowie i odbywał się tam piknik.
- Stenogramy KBWL i IES nie są ze sobą sprzeczne, czyli gen. Błasik i mjr Grzywna wypowiedzieli dokładnie w tym samym czasie te same słowa, KBWL odnotowała tylko Błasika, a IES tylko Grzywnę.
- Wśród kilkunastu osób obecnych w kokpicie byli między innymi gen. Błasik i nawigator. Nie było natomiast innych członków załogi.
- Pod wpływem 0.6 promila alkoholu głos gen. Błasika stawał się identyczny z głosem mjr Grzywny.
- Jedyna wartość stenogramu IES polega na tym, że teraz mamy pewność, że Rosjanie nie fałszowali czarnych skrzynek.
- Prezydent Kaczyński odpowiada za katastrofę, bo jedna ze stewardess podobno nie lubiła z nim latać.
I jeszcze parę perełek dotyczących wpływu „incydentu gruzińskiego”:
- Prezydent naciskał na lądowanie samolotu, który stał na lotnisku.
- Naciski na pilota stwarzają jednakowe zagrożenie niezależnie od tego, czy samolot stoi na lotnisku czy znajduje się w powietrzu.
- Odmawiając prezydentowi lotu z Symferopolu do Tbilisi kpt. Pietruczuk dał przykład kpt. Protasiukowi, że za wszelką cenę należy lądować w Smoleńsku.
Oświadczam, że opisane przykłady są moją swobodną twórczością i wszelkie podobieństwa do rzeczywistych komentarzy są przypadkowe. Przepraszam tych z moich komentatorów, którzy mimo to odnaleźli tu swoje idee.



Komentarze
Pokaż komentarze (52)