Z góry przepraszam tych, których rozczaruję, bo zajrzeli tu z nadzieją przeczytania krytyki jakiejś świeżej manipulacji TVN. Stacji tej nie oglądam. Nie interesuje mnie śledzenie, czy aktualnie zwalcza ona opozycję metodami zgodnymi czy niezgodnymi z zasadami cywilizacji zachodniej (*). Do napisania notki sprowokowała mnie dyskusja pod jedną z takich krytyk, które w s24 są chlebem powszednim. Mam nadzieję, że proste pytania postawione trzem różnym grupom ludzi jasno przedstawią mój punkt widzenia na problem TVN.
„Dziennikarzy” TVN oraz zarządzających tą stacją chciałbym zapytać, czy ich zdaniem kpt. Protasiuk kilkanaście sekund przed katastrofą powiedział "Jak nie wyląduję/wylądujemy, to mnie zabiją/zabije". Ten news wciąż wisi na stronie TVN24. Nie dotarło do mnie żadne jego sprostowanie. Dlatego pytam, jakie Panie i Panowie macie aktualnie zdanie na ten temat? Niestety nie mogę obiecać, że po usłyszeniu odpowiedzi zacznę oglądać waszą stację. Mogę jedynie zapewnić, że nie włączę jej, dopóki taka odpowiedź do mnie nie dotrze.
Chciałbym teraz zapytać tych przyzwoitych i często miłych memu sercu ludzi, którzy wciąż ulegają swojej słabości i oglądają TVN. Czy nie przeszkadza wam, że swoją oglądalnością ratujecie przed bankructwem producenta newsa "Jak nie wyląduję/wylądujemy, to mnie zabiją/zabije"? Czy nie uważacie, że lepiej byłoby, gdyby media nie mogły bezkarnie rozpowszechniać tego typu „informacji”?
Na koniec chciałbym też zapytać licznych Opętanych 2010 widzów TVN, których los też nie jest mi obojętny. A co wy kochani myślicie na ten temat? Powiedział ten Protasiuk kilkanaście sekund przed katastrofą "Jak nie wyląduję/wylądujemy, to mnie zabiją/zabije" czy nie powiedział?
(*) Rodzina Radwańskich : „Jednoznacznie oświadczamy, że rzucanie niepopartych dowodami insynuacji wobec osób zmarłych jest niezgodne z zasadami cywilizacji zachodniej, do
której należymy”.



Komentarze
Pokaż komentarze (29)