j.k.50 j.k.50
1246
BLOG

Głupia i niemoralna wypowiedź Grzegorza Brauna

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 50

To smutne, że człowiek którego cenię za odwagę i bezkompromisowość powiedział coś tak głupiego i niemoralnego. Rozstrzeliwanie zdrajców może być usprawiedliwione tylko w przypadku wojny, żeby ratować życie ludzi, których zdrajcy narażają na śmierć. Zapewne Braun powiedział to co powiedział, żeby podkreślić ohydę, tego co robili dziennikarze TVN i GW po katastrofie smoleńskiej. Trafnie wskazał dwa ośrodki opiniotwórcze najbardziej zaangażowane w antypolską, w swej istocie, kampanię propagandową. Rzeczywiście, insynuując odpowiedzialność Lecha Kaczyńskiego za katastrofę, umieszczając gen. Błasika w kokpicie i kolportując nieprawdziwe informacje obwiniające i deprecjonujące polskich pilotów, były one rzecznikami rosyjskiej (a ściślej, putinowskiej) racji stanu i występowały przeciwko polskiej. Jednak samych winnych wskazał już naiwnie i niemoralnie. Na dodatek domagał się w swojej „metaforze” odpowiedzialności zbiorowej. Chciałby ich „zdziesiątkować”, żeby zastraszyć pozostałych. Zachęcał do agresji, czyli do tego co jest owym ośrodkom politycznym najbardziej na rękę. W ten, sposób winnych najpodlejszej kampanii propagandowej w naszej historii, zamienił w biedne ofiary, którym należy współczuć. Nic dziwnego, że jego słowa zostały nagłośnione. Gdybyśmy go nie znali z wartościowych dokumentów obalających narracje michnikowszczyzny, to moglibyśmy go podejrzewać o sabotaż, celowe działanie na rzecz interesów GW i TVN. Jeśli dojdzie do procesu i Braun go przegra, to efekt pozornego oczyszczenia tych ośrodków z odpowiedzialności za pomówienia smoleńskie będzie jeszcze większy.

A można przecież jednocześnie ostro, moralnie i sensownie. Przecież ci biedni, uwikłani „dziennikarze” nie działali spontanicznie. Czy można uznać za zbieg okoliczności to, że cała redakcja GW oprotestowała pochówek na Wawelu, a zaraz potem zaczęła propagować wersję Anodiny, robiła to przez długie osiem miesięcy przed konferencją MAK i w pewnym stopniu robi do dzisiaj? Czy za umieszczenie gen. Błasika w kokpicie odpowiadają tylko Sekielski z Morozowskim (i Edmundem Klichem), a to że z tej stacji wychodziły później „informacje” o generale za sterami Tupolewa, kłótni na lotnisku, czy „jak nie wyląduję to mnie zabije” to tylko zbieg okoliczności, wybryki niemoralnych dziennikarzy? Nie trzeba znać kulis powstawania tych linii propagandowych, żeby dostrzec ich spójność. Przesuwanie przez Brauna odpowiedzialności z zarządzających tymi ośrodkami politycznymi na szeregowych funkcjonariuszy jest niemoralne i głupie. Co jest groźniejsze dla mafii, strata jednego lub kilku „żołnierzy”, czy nawrócenie się jednego i jego zeznania w charakterze świadka koronnego? Co wreszcie powinniśmy czuć do tych „dziennikarzy” – nienawiść czy współczucie. Pomyślmy konkretnie np. o tej dziewczynie z TVN24, która jako pierwsza, drżącym głosem, przekazywała „informację” o „odczytaniu” „jak nie wyląduję, to mnie zabije(ą)”. Co będzie lepsza dla Polski i gorsze dla TVN? Zaszczucie tej dziewczyny i zniszczenie czy jakiś akt jej ekspiacji (np. publiczne przeprosiny rodziny Arkadiusza Protasiuka) i zdradzenie kulis powstawania tego „newsa”?

Piętnować i bojkotować należy TVN i GW, natomiast o zatrudnionych tam ludzi trzeba walczyć. Nawet o najpodlejszych oszczerców. Dla każdego chrześcijanina wskazówką powinna być historia Świętego Pawła. Im podlejszy smoleński oszczerca, tym więcej dobrego może dziś zrobić dla Polski. Wystarczy, że np. powie publicznie „przepraszam Pani Ewo Błasik”, a potem opowie dokładnie jak to było z wkładaniem jej męża do kokpitu i umieszczaniem za sterami Tu154m.

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Polityka