j.k.50 j.k.50
1409
BLOG

Niech bojkotują Radwańską

j.k.50 j.k.50 Polityka Obserwuj notkę 32

 

 

Dożywotnią czerwoną kartkę Agnieszki Radwańskiej dla TVN przyjąłem z radością. Uważam to za piękny patriotyczny gest naszej najlepszej tenisistki. Mam też w tej sprawie osobisty interes. Dożywotnią czerwoną kartkę (za Smoleńsk) dałem TVN w lipcu 2010. Radwańska natomiast, to mniej więcej połowa mojego czasu poświęconego oglądaniu TV. Mogę być teraz spokojny, że nigdy nie będę musiał zrezygnować z transmisji jej meczu tylko dlatego, że prawa do niej wykupiłaby stacja, której nie powinno być.

Niedawno siostry zamknęły swoją stronę radwanskasisters.com, na której ich ojciec zamieszczał w dziale Sport i Polityka materiały związane z katastrofą smoleńską. Tam znajdowało się jedno z najcelniejszych zdań odnoszących się do źródła naszego smoleńskiego konfliktu – „Rzucanie niepopartych dowodami  insynuacji wobec osób zmarłych jest niezgodne z zasadami cywilizacji zachodniej”. Obawiałem się, że zamknięcie strony będzie wiązało się z dryfem Agnieszki w kierunku mainstreamu w opozycji do ojca, na co wpływ mógł mieć również jego rozwód. Okazało się jednak, że Agnieszka ma charakter i twardy kręgosłup, a w przypadku prostej w sumie dziewczyny, jest to rzecz bezcenna. Niech sobie Agnieszka zmienia fryzury, tatuaże i paznokcie. Niech ociepla swój wizerunek do woli, paplając przed kamerą. I tak wszyscy będziemy o niej myśleć jako o dziewczynie, która potrafiła postawić się TVN.

Manifestacja Agnieszki skupiła się na sprawie osobistej, nierzetelnego potraktowania jej po IO. Nie można jednak mieć wątpliwości, że cel ataku został wybrany również z innych powodów, bo przecież również wiele innych mediów potraktowało ją wtedy okropnie. Radwańska nie jest lubiana przez media głównego nurtu. Mieszają się tu różne sprawy. Nie bez znaczenia jednak jest polityczna postawa jej ojca, wspomniana strona, której zamknięcie było triumfalnie przez mainstream ogłaszane, udział Agnieszki w akcji „Nie wstydzę się Jezusa” oraz w obchodach katastrofy smoleńskiej. Ataki na Agnieszkę mają polityczny podtekst i naturalne jest szukanie takiego w jej akcji odwetowej. TVN różni się od innych mediów tym, że to przede wszystkim ta stacja wyprowadzała nas po katastrofie smoleńskiej z kręgu cywilizacji zachodniej insynuacjami wobec jej ofiar. Paradoksalnie swój atak Radwańska przeprowadziła w wywiadzie dla GW, drugiego lidera pomówień smoleńskich. Celowa taktyka, czy przypadek? Skłaniam się ku temu pierwszemu. GW raczej też nigdy do Agnieszki miłością nie pałała, a tu stała się pośredniczką ataku, co trudno uznać za komfortową sytuację dla jej redaktorów. Przy okazji para największych smoleńskich oszczerców została ustawiona w opozycji do siebie. Dobrze też, że Agnieszka, nie odnosiła się do polityki atakując TVN. Ludzie dają tej stacji czerwone kartki z różnych powodów. Parę moich antypisowskich znajomych nie zdzierżyło „sprawy Madzi”, ostatnio głośny był skandal z platformą „N”. Niepolityczny bojkot może być zachętą dla szerszej grupy. Każdy powód jest dobry, żeby bojkotować TVN, … bo to zła telewizja jest.

Z reakcji na „kartkę” Agnieszki, obok brzydkich insynuacji Wojewódzkiego mieszającego w sprawę matkę tenisistki, najbardziej rzucił mi się w oczy tytuł Radwańska bojkotuje TVN. Zbojkotujmy Radwańską.  Niejaki Marcin Nowak, o istnieniu którego dowiedziałem się dopiero przy tej okazji, powtarzając wszystkie brednie jakie o Agnieszce wygadywano po IO proponuje jej bojkot przez dziennikarzy. „A więc droga Agnieszko - przeżyjemy bez Ciebie” – pisze. Pewnie przeżyjecie. A my, kibice Agnieszki, przeżyjemy bez was. Na bojkocie Agnieszki to wy jednak będziecie tracić. Od niedawna TVP to zrozumiała i zaczęła transmitować jej mecze. I tak (gdy nie ma Fibaka na TVP) wolę oglądać je na włoskiej stacji Supertenis HD, którą mam jakimś przypadkiem, bo reklam mniej i nie muszę dziennikarskich głupot słuchać. Oczywiście kto więcej straci zależy od tego jak Agnieszka będzie grała.  Tutaj raczej jednak możemy być spokojni. Realnie plasuje się dość trwale na pozycjach 3-6 razem z Szarapową, Li i Kwitową, z którymi może zawsze wygrać lub przegrać. Poza jej zasięgiem są tylko Williams i Azarenka, inne dziewczyny niżej klasyfikowane natomiast jej nie zagrażają, chociaż oczywiście mogą złapać fuksa w meczu z Agnieszką, tak jak ona z Williams lub Azarenką.

Obszczekujcie sobie zatem naszą Isię za to, że ktoś nie zadbał o orzełka na jej sukience w pierwszym olimpijskim występie, chociaż dzień wcześniej była chorążym reprezentacji. Zarzucajcie brak patriotyzmu dziewczynie, która jako jedyna z czwórki nie olewa Pucharu Federacji, a jeszcze lepiej jej rodzinie, dla której wzorem powinni być pewnie Woźniaccy. Czepiajcie się, że za mało przeżyła olimpijską porażkę i że nie chciało jej się podporządkować olimpiadzie całego sezonu, tak jak sportowcom z dyscyplin, które tylko na olimpiadzie mają szansę zaistnieć. Im głupiej ją zaatakujecie tym lepiej. Zamiast czytać o niej za waszym pośrednictwem włączę sobie oficjalną stronę WTA, a czasem zajrzę na You Tube, żeby poprawić sobie humor tym zagraniem. Nie szkodzi, że to fuks, skoro nie miał nawet szansy przytrafić się jakiejkolwiek innej tenisistce.

j.k.50
O mnie j.k.50

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka