Politycy Was nie lubią i nie szanują. Zarzucają Wam, że jesteście aspołeczni, niedojrzali do demokracji i inne takie głupoty. Tak naprawdę są źli, że nie mają do Was dostępu, że to ich macie w głębokim poważaniu, a nie swoją wspólnotę jak próbują wszystkim wmawiać. Nie jestem z Warszawy, ale w swoim mieście mam znajomych, którzy tak jak wy nie chodzą na wybory. Wielu z nich lubię i szanuję. Są wśród nich ludzie mądrzy i wcale nie aspołeczni. Bojkot jest ich świadomym i dobrze umotywowanym wyborem. Odrzucają całą klasę polityczną i „przestrzeń publiczną” kreowaną przez media, bo brzydzą się kłamstwem i chamstwem, które wylewa się każdego dnia z telewizyjnego ekranu. Nie idąc na wybory odwracają się plecami do wszystkich polityków. Nie ma dla nich istotnej różnicy pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim. Odrzucają naszą zakłamaną atrapę demokracji, co wcale nie oznacza, że nie akceptują demokracji jako takiej. Nie podzielam dokładnie ich punktu widzenia. Mam jednak dla nich dużo empatii. Zwłaszcza dla tych, którzy tak jak ja zaufali w 2005 roku obu stronom dzisiejszego konfliktu wierząc, że razem będą budowały IVRP i srogo się zawiedli.
Myślę, że i wśród Was jest wielu takich ludzi. Niestety niezależnie od swojej woli zostaliście przez polityków wkręceni w warszawskie referendum. Wasz szlachetny bojkot „atrapy demokracji” został jedną decyzją sztabu PO zamieniony w poparcie dla HGW. Tusk ukradł Wam bojkot i sprofanował. Omijając urny nie pokazujecie już pleców wszystkim politykom tylko wspieracie „naszą Hanię kochaną”. Po referendum Tusk będzie wam dziękował za waszą „obywatelską postawę” i zrobi z was zwykłych karnych „platformersów”, którzy go posłuchali. Jeśli natomiast pójdziecie odwołać HGW, to zostaniecie okrzyknięci „pisiorami” i to Kaczyński będzie wam dziękował za spełnienie obywatelskiego obowiązku. Czy macie jakieś wyjście z tej sytuacji? Tak!
Pójdźcie i zagłosujcie przeciw odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Prawda, że proste? Wiem, wiem. Rozumiem wasze opory. Nigdy nie chodzicie, a teraz macie pójść. Czy macie jednak lepszy wybór? Nie będę ukrywał, że nie jest to wybór całkiem neutralny. Przez tuskowy bojkot, to frekwencja będzie decydować. Zwiększycie więc szansę odwołania HGW. Jednak i Kaczyński nie będzie usatysfakcjonowany, gdy okaże się, że za odwołaniem nie głosowało 95% tylko np. 80% i każdy będzie wiedział, że to głównie Wy jesteście w tych 20%, bo ani „pisiory”, ani „platformersy” tak nie zagłosują. Zagracie na nosie wszystkim politykom. To będzie Wasz akt obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Cóż, jak już pisałem nie jestem jednym z Was. Od 2005 ze słabnącym przekonaniem głosuję na PiS. Jeśli partia ta ogłosi bojkot TVN i dotrwa w nim do następnych wyborów, to znów na nią zagłosuję (w przeciwnym przypadku będę miał dylemat, czy nie dołączyć do Was). Ujawniam swoje preferencje i „interes”, bo tak jest uczciwie. Mimo to uważam, że znalazłem dla Was dobre rozwiązanie i dlatego ośmielam się je Wam podpowiedzieć. Decydując ostatecznie weźcie też pod uwagę, że to jednak przez PO macie tę żabę do zjedzenia. Gdyby zamiast bojkotu poszli głosować na swoją ukochaną Hanię, to moglibyście jak zawsze pozostać w domu. Nie zrażajcie się natomiast tym, że jakiś bezimienny „pisior” z s24 wam podsunął rozwiązanie, bo miał w tym swój interes. Myślcie tylko o tym, czy rozwiązanie jest rzeczywiście dobre dla Was.
PS Jeśli bardzo nie lubicie HGW, to możecie też oddać głosy nieważne. To jednak gorsze rozwiązanie, bo sprawa się trochę rozmydli. Lepiej zatkać nos i zagłosować przeciw odwołaniu.



Komentarze
Pokaż komentarze (76)