30 obserwujących
260 notek
393k odsłony
  548   0

6 metrów od kokpitu Wiesława Jedynaka


Przeglądając materiały linkowane przez jednego z moich komentatorów natknąłem się na filmik ze strony faktysmolens.gov.pl, w którym Wiesław Jedynak mówi oczywistą nieprawdę:
Pojawiają się informacje o tym, że głosy zarejestrowane przez magnetofon rejestrujący głosy w kabinie załogi, a pochodzące nie od członków załogi mogły dobiegać z którejś z salonek samolotu Tu154M. Przypominam, że pierwszą salonkę w samolocie Tu154 od kabiny załogi dzieli sześć do dziewięciu metrów.”
W Załączniku nr 4 do raportu KBWLLP (str. 2) znajduję się szkic wnętrza samolotu(1), z którego bez trudu odczytać można prawdziwą odległość. Rysunek nie jest niestety zwymiarowany. Łatwo jednak dokonać własnych pomiarów znając maksymalną szerokość kadłuba ( 3,8 m). Wynika z nich, że 6-9,5 m dzieli od kokpitu drugą salonkę, a nie pierwszą, dla której odległość ta wynosi 2-6 m (wliczając prezydencką łazienkę, bez niej 3-6).

Dlaczego zatem Wiesław Jedynak aż tak mija się z prawdą? Przecież stał tam i widział wszystko w naturalnych rozmiarach, a nie (jak widzowie filmiku) przez zniekształcający odległość obiektyw kamery. Może pomylił pierwszą salonkę z drugą? Może nie chodziło mu o odległość od kokpitu tylko od jakiegoś miejsca w kokpicie (np. od mikrofonów na tablicy przyrządów pilotów)? Trudno jednak  uznać, że filmik został umieszczony w sieci bez wcześniejszego obejrzenia. Co zatem przeszkodziło Wiesławowi Jedynakowi (i autorom filmiku) sprostować błąd i podać precyzyjną i prawdziwą informację? W końcu zespół jest podobno „do spraw wyjaśniania”, a nie ściemniania. W filmiku i tak mamy cięcie tuż przed wygłoszeniem przedmiotowej kwestii i nie trzeba by wszystkiego kręcić od początku.

Niestety narzucające się wyjaśnienie, to celowe wprowadzenie widzów błąd. Dodać też należy, że 8.04.2015  film został umieszczony na stronie TVN, skąd wnoszę, że prawdopodobnie wtedy pokazywany był też w tej telewizji wprowadzając w błąd sporą liczbę jej nieszczęsnych widzów.

Filmik pochodzi z sierpnia 2014. Powstał zatem przed wyciekiem opinii Artymowicza, a  po insynuacjach dr Laska i GW z kwietnia 2014 dotyczących rzekomego nakłaniania przez gen. Błasika załogi do „siadania” co miało znaczyć „lądowania”. To określa jego „kontekst sytuacyjny”. Nieprawdziwe słowa Wiesława Jedynaka wyraźnie są w kontrze do informacji o zasięgu mikrofonów kokpitu podanej przez płk. Szeląga przy omawianiu ekspertyzy IES 16.01.2012:
W trakcie badań biegli ustalili, że mikrofony zainstalowane w kokpicie samolotu, dwa na tablicy przyrządów pilotów oraz jeden w pobliżu stanowiska technika pokładowego, pozwalają na rejestrację wypowiedzi osób nawet w odległości do pięciu metrów od drzwi kabiny załogi.”(2)
Dodam, że dzięki opinii A. Artymowicza wiemy dokładniej, że
„Według wcześniejszych pomiarów akustycznych dokonanych przez KIES na Tu154M nr 102 uzyskano utrwalenie wypowiedzi z odległości ponad 5 m od wejścia do kokpitu.”
Wiesław Jedynak nie przywołuje jednak wyniku badań IES, tylko mówi o jakichś enigmatycznych „pojawiających się informacjach”. Nie narusza zmowy milczenia, którą objęto maksymalny zasięg mikrofonów, choć jego fałszywa informacja jest do niego ewidentnie dopasowana. Po prostu jego 6 metrów to o metr więcej niż 5. Zmowę milczenia wokół zasięgu mikrofonów kokpitu złamał dopiero A. Artymowicz w swojej opinii, co uważam za jego błąd wynikający z nadgorliwości. Fałszywe 6 m Jedynaka powstało jednak wcześniej.  Dobrze obrazuje jak dużym problemem dla naciskowych narracji był zbadany przez IES zasięg mikrofonów kokpitu i tłumaczy dlaczego Artymowicz musiał przeprowadzić własne „badania”, które nie potwierdzają „tezy” IES.

Filmik wart jest obejrzenia i z innych względów. Widzimy na nim przede wszystkich dwa wygodne fotele dla gości w korytarzyku przy prezydenckiej salonce i z ich perspektywy otwarte drzwi kokpitu, w których stoi Wiesław Jedynak. Możemy zobaczyć jak bez przeszkód głosy z tego miejsca mogły docierać do kokpitu. Z pewnością również owo „siadajcie”, którym tak prymitywnie manipulował dr Lasek. Napisałem „z pewnością”, bo każdy widzi, że tylko tam można było usiąść, a sygnał był tak słaby, że nikt oprócz IES go nie odsłuchał, jak zresztą wielu innych wypowiedzi pochodzących z miejsc najbliższych maksymalnemu zasięgowi mikrofonów. Możemy też zobaczyć jak wąskie jest wejście do kokpitu, w którym Wiesław Jedynak ledwie się mieści i pomyśleć o rzekomych rozmowach prowadzonych w tym miejscu w czasie, insynuowanych przez naciskową sektę, „wycieczek do kokpitu”.
 


  1. http://www.faktysmolensk.gov.pl/files/pliki/raport/zal/Zalacznik_nr_4.6-Konfiguracja_samolotu_w_chwili_zaistnienia_katastrofy.pdf
  2. http://j.k.50.salon24.pl/572933,gen-blasik-ies-pare-klamstw-i-naga-prawda
Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale