Mamy w Polsce dwa kaczorki
Co dąsają się we wtorki
W środę snują podejrzenia
W czwartek zaś już oskarżenia
Piątek to są nabzdyczania
I żądania przepraszania
Czy jest powód, czy go brak
Ma być tak i będzie tak!
A w sobotę, a w sobotę
Lecą obaj samolotem
Do Juratki, do Juratki
Gdzie kubełki i łopatki
I pod czułym okiem matki
Będą stawiać sobie babki
Bo to ich jest piaskownica
Nie podwórko czy ulica
Nie ma platformersów, dziadów
Co to z innych są układów
W poniedziałek można marzyć
Jak najlepiej się obrazić
By przemyśleć zaraz potem
W kogo jeszcze cisnąć błotem
I tak leci owa kobra
Wszystko dla naszego dobra.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)