Nowa akcja. Darowano sobie hasła nie pij! Młodzi ludzie jak chca poszumieć to przekracza ich wyobraźnie sytuacja, że bawią się bez dopalaczy. W klubie legalnym dopalaczem jest piana lub drinek. Oczywista oczywistośc dobrze jest się podspidować czymś mniej legalnym. Ma być jazda, jazda, jazda.
Realniej patrząc na młodzież wymyśłono akcję pilnuj drinka, bo ci cos dosypia. Tylko do kogo skierowana ta akcja? Średniokumate bractwo nie wkręca sie w lewym towarzystwie. Idąc ekipa nie spodziewam się, żeby kumpel mi sypnął pigułę gwałtu ani ja nie dybie na wątpliwą cnotę lalki kumpla z ławeczki. Na melanzu nikt nie chlupnie mi do wódy wody utlenionej, żeby skroić z komórki czy pustawego portfela. Nawet jesli sie miksujemy z przygodnym towarzychem to chyba tylko świry liczą na traf. No prawda świrów nie brakuje, ale jednak większość trzyma fason.
Natomiast głupie gęgały gdy idą w tany szukając mięsa mają konkretnie w dupie czy ktoś im coś dosypie czy nie. Jak ktoś chce byc cnotliwym to nie ubiera sie jak rózowa landrynka ani nie macha cyckami przed nosem. Jak już jednak trafi w kiepska lożę to albo umie sie wymiksować pokazując swoją wartość albo płaci frycowe za bycie swojaczką.
Do kogo więc ta akcja. Chyba tylko do starych, że jest cos takiego jak dosypka. Tylko czy trochę nie za późno na wychowywanie pociech gdy maja 18 lat??



Komentarze
Pokaż komentarze (1)