Jak podała Polska Agencja Prasowa niemiecki sąd nakazał wyprowadzkę z mieszkania nałogowemu palaczowi, ponieważ zapach dymu tytoniowego był uciążliwy dla sąsiadów. W tym wypadku sądowi nie można odmówić racji.
Przykładowo w Polsce, regularnie narażonych na bierne palenie jest ponad 4 mln dzieci. Na skutek biernego palenia co roku umiera 8 tys. osób, co stanowi liczbę dwukrotnie większą niż liczba ofiar ginących w wypadkach drogowych w Polsce, dlatego też należy stanowczo przeciwstawiać się zatruwaniu otoczenia przez palaczy.
Definiując czym jest wolność powszechnie przyjęło się używać obrazowego określenia mówiącego, że: „wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa”. Powiem inaczej, dym twojego papierosa musi być ograniczony bliskością mojego nosa. Nie może być tak, że ktoś szkodząc sobie, szkodzi również innym.
Według polskiego prawa właściciel nieruchomości powinien powstrzymać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętna miarę (art. 144 k.c.). Mowa w tym przepisie o tzw. „immisjach”, do których można zaliczyć, np.: wywoływanie hałasów czy też wytwarzanie zapachów. Oznacza to, że możemy żądać od nałogowego palacza zaprzestania palenia tytoniu. Jeśli zaś pragnie on dalej palić, musi to robić w taki sposób, aby zapach dymu nie przedostawał się do innych mieszkań.
Niestety palenie papierosów stanowi problem o ogromnej skali. W Polsce pali blisko 10 mln obywateli. Co roku z tego powodu umiera 80 tys. osób. Codziennie rozpoczyna palenie 500 dzieci, a 20% nastolatków (w wieku 13-15 lat) regularnie pali papierosy.
W celu ograniczenia palenia tytoniu i skutków z tym związanych w ustawie z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, określono Program Ograniczania Zdrowotnych Następstw Palenia Tytoniu (art. 4 ust. 1). Środki finansowe na realizację tego programu mają pochodzić z części dochodów z akcyzy od wyrobów tytoniowych. Program zdrowotny powinien być finansowany w wysokości 0,5% wartości podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych.
Ministerstwo finansów w 2011 r. oszacowało, iż 0,5% wartości tego podatku stanowi kwotę 91 mln zł. Program zaś w 2011 r. był finansowany w wysokości niespełna 1 mln zł, co stanowi zaledwie 1% zapisanych w ustawie środków. Jak podał Minister Zdrowia, w roku bieżącym również nie zapewniono finansowania tego programu zdrowotnego na poziomie określonym przez ustawę. Obok ujemnych skutków społecznych i zdrowotnych jakie powoduje palenie papierosów, brak właściwej profilaktyki jest zjawiskiem szczególnie negatywnym z uwagi na to, że wpływy z akcyzy od wyrobów tytoniowych nie są w stanie pokryć kosztów leczenia chorób wywołanych paleniem. Tym samym oznacza to, że koszty leczenia palaczy są pokrywane ze składek osób niepalących.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)