Rosyjskie media właśnie dziś oznajmiły, że ich rodzimy przemysł zdołał wyprodukować lekki stratosferyczny bezzałogowiec "Argus". Urządzenie ma mieć zdolność do lotu na pułapie 15 -24 km - czyli daleko poza zasięgiem obrony przeciwlotniczej. Ma to być kombajn który potrafi niemalże wszystko: od walki radioelektronicznej po monitoring przestrzeni. I to wszystko bez żadnej przerwy. Jak donoszą rosyjskie media „Argus” to bezzałogowy statek powietrzny typu samolot, zasilany energią słoneczną, co pozwala mu utrzymywać się w powietrzu praktycznie przez nieograniczony czas. Jego funkcjonalność jest podobna do funkcji sztucznych satelitów, jednak w przeciwieństwie do statków kosmicznych, bezzałogowy statek powietrzny do lotów stratosferycznych nie jest przywiązany do stałej orbity i może szybko zawisnąć nad wybranym obszarem.
Urządzenie będzie mogło prowadzić rozpoznanie, monitorując sytuację w czasie rzeczywistym, a także działać jako zagłuszarka i przekaźnik sygnału. W stratosferze urządzenie będzie w stanie zakłócać nawigację satelitarną i komunikację wroga. Samolot waży 315 kg, a jego ładowność wynosi do 40 kg (sprzęt łączności i rozpoznania). Konstruktorzy Argusa kończą obecnie montaż prototypu o rozpiętości skrzydeł 7 metrów, a po testach powstanie pełnowymiarowa wersja o rozpiętości 40 metrów.
Testy w locie, zaplanowane na marzec, powinny potwierdzić aerodynamikę konstrukcji. Sensacje te należy zauważyć ale traktować jako myślenie życzeniowe rosyjskiej propagandy. Dopóki nie zakończą się testy w locie i nie zostanie zaprezentowany pierwszy pełnowymiarowy prototyp, informacje przedstawione przez twórców Argusa należy traktować z pewną dozą sceptycyzmu. Takiego rozwiązania próbowali już hegemoni: Google (Loon) oraz Facebook (Aquila). Nie udało się. Nie wydaje mi się żeby mogło się udać topornym Rosjanom.
Wszystkich którzy chcą się zapoznać z nowym rosyjskim cudem lotnictwa, odsyłam do oryginalnego tekstu :
#geopolityka #bezzałogowce #drony #rosja # lotnictwo # argus # defence #wojna


Komentarze
Pokaż komentarze (11)