Boruszowice na Górnym Śląsku są przykładem totalnej porażki wszystkich służb powołanych do opieki nad zabytkami i estetyką, zarówno tych państwowych jak i kościelnych. Ignorancja wobec piękna u przeciętnych zjadaczy chleba może śmieszyć, natomiast u tych, którzy mają obowiązek go strzec i, co gorsza, bioirą za to publiczne pieniądze - przeraża.
Przyjedzie potem taki jeden z drugim z zachodniej Jewropy i marudzi nad polskim chaosem przestrzeni publicznej. Podczas gdy na bajzel ten nie ma chyba innej metody, jak zmiana świadomości i systematyczna edukacja. I w ten sposób powracamy do starego jak PRL problemu mentalności homo sovieticus.
Zapraszam do lektury mojego artykułu poświęconego właśnie estetyce w architekturze na przykładzie Boruszowic, Miesięcznik Społeczno-Kulturalny "Śląsk", styczeń 2012 oraz "Montes Tarnowicensis", luty 2012.
Kamil Łysik



Komentarze
Pokaż komentarze