Tomasz Frankowski, popularny "Franek łowca bramek", na inaugurację rozgrywek Ekstraklasy, w meczu wyjazdowym z beniaminkiem Podbeskidziem Bielsko-Biała, zaliczył kolejne dwa trafienia i ze 149 golami zbliżył się na odległość już tylko 6 goli do legendarnego Włodzimierza Lubańskiego. Wszystko wskazuje na to, że Franek prześcignie go w tej klasyfikacji i awansuje aż na 4. miejsce w tabeli najskuteczniejszych strzelców polskiej ligi w historii.
Pierwszą bramkę w nowym sezonie aktualny król strzelców Ekstraklasy zdobył już w 6. minucie, z rzutu karnego po faulu bramkarza Podbeskidzia na Tomaszu Kupiszu
41 minuta. Gol na 2-0. Komentatorzy telewizyjni uznali go za jedną z najłatwiejszych bramek Frankowskiego w Ekstraklasie. Asysta: Rafał Grzyb, po fatalnym kiksie bramkarza Zajaca. Przyczyniły się jednak do tego fatalne warunki atmosferyczne. Ulewa i śliska piłka, która wypadła bramkarzowi z rąk. Generalnie, mecz z Podbeskidziem można także zaliczyć do rozgrywek w kategorii "piłki wodnej"... Zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy piłka co chwilę zatrzymywała się w potężnych kałużach wody.
Na początku drugiej połowy Frankowski błysnął też genialnym podaniem do Dawida Plizgi. Cóż z tego, skoro kolega z drużyny nie potrafił opanować piłki i zmarnował doskonałą okazję na podwyższenie wyniku meczu na 3-0. Co pewnie dobiłoby rywala. A tak ambitni Górale z Podbeskidzia zdołali się jeszcze podnieść w końcówce meczu, doprowadzając dość niespodziewanie do wyrównania. Plizga bardzo sumiennie pracuje na status najgorszego transferu w ponad 90-letniej historii Jagiellonii. Już w meczu z Irtyszem pudłował w najbardziej nawet dogodnych sytuacjach, przyczyniając się w największym stopniu do wyeliminowania Jagi z rozgrywek Ligi Europy. Kiedyś nabijano się z Rasiaka, nazywając go Drewnialdo czy Drewinho. Nie przypuszczałem nawet wtedy, że jeszcze bardziej "drewniany" napastnik pojawi się wkrótce w Jagiellonii...
PS. Jeszcze jedna uwaga "w temacie" Frankowskiego. Kuriozalną i kompromitującą wpadkę zaliczył "Przegląd Sportowy" w swoim Skarbie Kibica Ligi Polskiej Jesień 2011/12. W zestawieniu "Królowie strzelców w latach 1927 - 2011" wpisano: 2011 - Tomasz Frankowski (Wisła Kraków) 14.
Brawo, Panowie Redaktorzy! Osiągnęliście prawdziwy szczyt niekompetencji. Możecie co najwyżej czyścić buty piłkarzom Młodej Ekstraklasy, z takim poziomem "profesjonalizmu" i znajomości najnowszej historii Ligi Polskiej.
W tzw. Skarbach Kibica "PS" notorycznie jest też pomijany fakt występów w Jagiellonii Białystok bramkarza Piotra Lecha (16. miejsce wśród piłkarzy z największą liczbą występów ligowych - 357) . Chociaż w sezonie 2008/09 rozegrał on 22 mecze w barwach Jagi i ustanowił nawet rekord klubu pod względem liczby minut bez wpuszczonego gola (507 minut), poprawiony później przez Grzegorza Sandomierskiego (554 minuty). Wstyd, Panowie Redaktorzy. Po prostu wstyd i żenada. Przydałoby się trochę profesjonalizmu.
Członkowie "Klubu 100":
| 1. Ernest Pohl | 186 bramek |
| 2. Lucjan Brychczy | 182 |
| 3. Gerard Cieślik | 167 |
| 4. Włodzimierz Lubański | 155 |
| 5. Teodor Peterek | 154 |
| 6. Kazimierz Kmiecik | 153 |
| 7. Tomasz Frankowski | 149 |
| 8. Jan Liberda | 145 |
| 9. Teodor Anioła | 140 |
| 10. Fryderyk Scherfke | 131 |
| 11. Jerzy Podbrożny | 122 |
| 12. Maciej Żurawski | 121 |
| 13. Józef Nawrot | 114 |
| 14. Andrzej Jarosik | 113 |
| 15. Ernest Wilimowski | 112 |
| 16. Grzegorz Lato | 111 |
| 17. Henryk Reyman | 109 |
| 17. Andrzej Szarmach | 109 |
| 19. Piotr Reiss | 108 |
| 20. Michał Matyas | 106 |
| 20. Eugeniusz Lerch | 106 |
| 22. Eugeniusz Faber | 104 |
| 22. Marek Koniarek | 104 |
| 22. Władysław Król | 104 |
| 25. Karol Kossok | 103 |
| 25. Mariusz Śrutwa | 103 |
| 27. Joachim Marx | 102 |
| 28. Artur Woźniak | 101 |



Komentarze
Pokaż komentarze