4 obserwujących
103 notki
55k odsłon
266 odsłon

Sentymentalna podróż w ... czasy naszych przodków.

E. Zagrodzka
E. Zagrodzka
Wykop Skomentuj2

Mamy epidemię covid 19, ludzie są pozamykani w domach i siłą rzeczy się nudzą i mają czas na bardzo pozytywne i mądre zajęcie... czytanie książek. Nic z tych rzeczy,. Biblioteki są pozamykane. Mnie dziwią poczynania rządu w walce z pandemią, widać, że rząd sobie nie radzi i działa na oślep. Od pierwszego grudnia zostaną otwarte sklepy w galeriach, a nadal zamknięte będą instytucje kultury , w tym biblioteki. Ludzie wskazują na bezmyślność tych regulacji: ludzie rzucą się na sklepy jak psy zerwane z łańcucha, potworzą się kolejki, jeśli nie w sklepie to przed nim w oczekiwaniu na wejście, gdzie nikt nie trzyma dystansu. Tymczasem biblioteki są bezpieczne, bo pracownicy mają lepsze możliwości kontroli wchodzących ludzi, zresztą dziś do bibliotek chodzi mało ludzi. Czy rząd uważa, że w bibliotece wirus wyskoczy na mnie z książki? Czytelnictwo z roku na rok odchodzi w przeszłość. Podczas sondażu przeprowadzonym pod koniec pażdziernika tego roku 17% ankietowanych przyznało się, że od początku tego roku nie przeczytało ani jednej książki. A już pośród młodzieży czytelnictwo to... tragedia. Młodzież nawet lektur szkolnych  nie czyta, a nauczyciel polskiego ich... w tym utwierdza. Nauczyciele bowiem i to w ogólniaku, do którego młodzież idzie, by przygotowywać się do pójścia na studia wyższe, nie wymagają od uczniów znajomości książki, wystarczy im, że młodzież przeczyta opracowanie lektury. Tymczasem czytanie książek przynosi nam same korzyści. Pomijając taki slogan, że rozwija naszą inteligencję, poszerza naszą wiedzę i rozwija w nas talent pisania, to zapładnia w piękny sposób naszą wyobrażnię: przenosi nas w piękny świat historii, pozwala odwiedzić czasy naszych przodków i ... zrozumieć naszych przodków. Taki cel mają książki historyczne...

Właśnie przeczytałam historyczną książkę Witolda Banacha pt. " Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu." Książka opowiada o dziejach najbardziej znanej i najbardziej kontrowersyjnej w historii polskiej arystokratycznej rodziny Radziwiłłów, a raczej jej jednej linii, linii berlińsko - antonińskiej. Książką jest grubą cegłą. Składa się z czternastu rozdziałów, z których każdy opowiada o innym członku tej ciekawej rodziny. Książka dotyczy przedstawicieli tej rodziny w czasach najnowszych, od początku XIX wieku, prawie do czasów współczesnych. Zaczyna się od protoplasty linii berlińsko - antonińskiej Radziwiłłów księcia Antoniego Henryka, który ożenił się z bratanicą króla pruskiego Fryderyka III Luizą Hohenzollen i przeniósł swoją główną siedzibę do pałacu w Berlinie. Pierwsze rozdziały książki zahaczają o dzieje dwóch przedstawicieli rodziny Radziwiłłów, Dziadka Antoniego Henryka Jana Mikołaja Radziwiłła i jego ojca Marcina, członków rodziny Radziwiłłów, u których objawiła się choroba psychiczna, bardzo niesławnych, ale jeszcze panów na historycznych dobrach Radziwiłów, Nieświeżu i Ołyce.  Książka opisuje dzieje potomków Antoniego Henryka, a także ich żon, czasami barwniejszych postaci niż ich mężowie. Jak np. Katarzyna z Rzewuskich Radziwiłłowa , znana w XIX awanturnica i pierwsza w historii brukowej prasy paparazzi. Następnie Maria de Castellani, która w rodzinie Radziwiłłów okazała się... prawdziwą patriotką polską i nawróciła Radziwiłłów na polskość, choć była Francuską. Potem kolejna ciekawa żona Radziwiłła Żydówka Maria Bernadaky, która była inspiracją Marcela Prusta. Korowód ciekawych kobiet w rodzinie Radziwiłłów kończy Caroline Lee Bouvier, żona Stanisława Radziwiłła,  a młodsza siostra Pierwszej Damy Stanów Zjednoczonych, Jackie Kennedy. Przez linię berlińsko - antonińską Radziwiłłów przewinęło się wiele osobowości, od prawdziwego Prusaka i adiutanta cesarza Wilhelma Edmunda Radziwiłą przez szaloną czarną owcę rodziny Michała Radziwiłła do prawdziwego patrioty polskiego Janusza Radziwiłła. Dzieje Radziwiłłów to materiał na ciekawy film, a nawet serial - tasiemiec. Czy znajdzie się dobry scenarzysta, co ten potencjał wykorzysta?

Książka Banacha jest książką historyczną i biograficzną. Autor korzystał z bogatego materiału żródłowego.I książkę z powodzeniem można polecić nauczycielom historii jako materiał pomocniczy do nauki. Książka zawiera fakty historyczne, tak z historii ogólnej XIX wieku i XX, jak i z historii rodziny Radziwiłłów. Książka stanowi esej biograficzny. Jest jednak napisana z zacięciem literackim, czyta się ją lekko i jak... prawdziwą powieść przygodową. Zawiera fakty historyczne, choć nie wątpię w wielu wypadkach autor ubarwił dzieje jego bohaterów fikcją literacką. Nie jest to jednak mankament książki. Sprawia, że czyta się ją lekko, z przyjemnością i dociera nie tylko do wyrafinowanego widza, który na historii zjadł zęby, ale także do prostego widza, którego wprowadza w świat mu nie znany.  Czytając czuje się jak siedząc w rodzinie przy Wigilijnym Stole i słuchając opowieści dziadka o dziejach rodziny.  Człowiek zagłębia się w dzieje rodziny. Sam się w tej przeszłości znajduje...

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura