Mędrcy świata! W Łodzi spisek knują...
Już myślałem, że w tym roku nie będę musiał pisać o łódzkiej polityce, no bo święta i tak dalej...
Niestety, okazuje się że nie brak tu, w mieście Łodzi takich, którzy dostarczają temat polityczny... temat za tematem...
Jesteśmy przed Wigilią, ale wypowiedź pewnych polityków z miasta Łodzi zmusza do przeniesienia w czas już po Nowym Roku, w nowe-stare święto Objawienia Pańskiego, powszechnie znane jako Trzech Króli...
Pan, który nieustannie chwali się, że to on sprawił, że to święto jest ponownie dniem wolnym od pracy, aczkolwiek kiedy był posłem, tudzież ministrem słowa o takim przywróceniu z jego ust nie padały, zaproponował łodzianom specyficzną formę obchodów tego święta.
Takie obchody wprowadzono w wielu miasta w Polsce, w tym także w Warszawie. Rozpoczynają się one zwykle mszą św. na głównym placu lub w największym kościele i po niej odbywają się jakieś przemarsze, korowody itd, itp... Cokolwiek by to było msza św. jest głównym i początkowym punktem tych obchodów...
W Łodzi ma być inaczej. Inaczej niż gdzie indziej... W Łodzi ma być bez mszy... Pan, który powinien usunąć się ze sceny politycznej i poniechać podejmowania jakichkolwiek przedsięwzięć społeczny, politycznych, czy też religijnych niestety, nieustannie pcha się na piedestał i z tego piedestału szkodzi miastu i jego mieszkańcom...
W święto Trzech Króli, w samo południe, a więc wtedy, kiedy łodzianie w kościołach biorą udział we mszy św. z procesją do żłóbka i złożeniem kredy, mirry i kadzidła ten pan zaproponował łodzianom swego rodzaju alternatywę...
W samo południe z pl. Wolności ma wyjechać biała kareta z trzema panami udającymi Mędrców ze wschodu i pokonując ul. Piotrkowską, na której różne trupy teatralne odgrywać będą scenki z jasełek dotrzeć ma na pl. Katedralny, by tam w szopce złożyć dary... Na placu przed archikatedrą ma się odbyć jakiś koncert... To wszystko, co przedstawili organizatorzy tego happeningu, którzy w celu jego przeprowadzania założyli nawet stowarzyszenie... Na konferencji prasowej, którą zorganizowali o wspólnej mszy św. ani słowa... Co ciekawe, w swoich wypowiedziach krytycznie ocenili sposób świętowania tego dnia typowy dla większości katolików, a polegający na udziale we mszy św. i napisaniu na drzwiach domów K+M+B...
Udział we mszy miał być „ograniczonym” sposobem świętowania tego dnia... No comment...
Nie wiadomo dlaczego dla tych, w zasadzie laickich obchodów święta Trzech Króli wybrano taką formę i taką porę dnia: w samo południe, w święto kościelne, w porze mszy św...
Niektórzy mówią, że organizatorzy chcieli ten event zakończyć przed zachodem słońca, jako że Trzech Króli wypadnie w piątek... Być może...
Dlaczego wybrano taką formę: trzech panów w karecie, a reszta za nimi piechotą...
Te wszystkie pytania i zdziwienia powodują, że zamiast życzyć wszystkim wesołych świąt, zmuszony zostałem do napisania czegoś o polityce po łódzku... No bo tego co tu wyprawiają zdzierżyć nie sposób...
Inne tematy w dziale Polityka