Księdza Bonieckiego, redaktora naczelnego i felietonistę Tygodnika Powszechnego polecam Bogu w modlitwach…
Liczę,że Bóg wysłucha moich próśb i ks. Boniecki przestanie pleść brednie, jak te,że nie da się stanowczo stwierdzić, czy krzyż w sali obrad Sejmu RP powinien wisieć, czy też nie…
Tak się złożyło,że kolega z Chicago przesłał mi ciekawy news dotyczące tego, co w Ameryce dzieje się na marginesie świąt właśnie mijających. Otóż, tam się nasilają (bo w mniejszym natężeniu są pewnie przez okrągły rok) głosy tych, co to uważają,że nie da się powiedzieć jednoznacznie, czy narodzenie Boga-Człowieka rzeczywiście miało miejsce iże nie da się powiedzieć, czy w ogóle Bóg istnieje…
Otóż, ja uważam,że ks. Boniecki mówiąc,że nie da się powiedzieć, czy krzyż w Sejmie to powinien być, czy też nie powinno go tam być niebezpiecznie zbliżył się do tych amerykańskich fałszywych proroków powątpiewających w istnienie Boga i narodziny Chrystusa. I dlatego też, nałożone na niego sankcje mariańskie nałożone zostały słusznie
W najnowszym TP ks. Boniecki napisał: „W każdym razie na wielu pasterkach rozbrzmiewały ubolewania z powodu ataków na religię, Kościół i Boga, i „bezkarnego znieważania krzyża”. Te zjawiska są rzeczywiście przykre i nie najlepiejświadczą o kulturze sprawców. Trudno jednak nazywać je prześladowaniem… „ Ha! Sięgnijmy do początków Rosji sowieckiej, kiedy to jeszcze nie zamieniono cerkwi i kościołów na stajnie i nie przystąpiono do rozstrzeliwania popów, księży katolickich i do zsyłania ich do kopalni. Działały wtedy różne grupki spod znaku pisemka „Bezbożnik” (odpowiednik dzisiejszych Faktów i Mitów wydawanych przez jednego z palikociarzy). Ich działania koncentrowały się wówczas na organizowaniu tzw. kociej muzyki wychodzącym zeświątyń i innych tego typu ulicznych happeningów, by nabrawszy hartu przystąpić do poważniejszych akcji antyreligijnych z użyciem broni palnej. Tak to się w owym czasie zaczęło, od niekulturalnych, rzekłby ks. Boniecki happeningów antyreligijnych…
„Nie sądzę, by partia Palikota miała się przemienić w nigeryjską Boko Haram, odpowiedzialną za mordercze zamachy na wiernych w kościołach stolicy Nigerii Abudży oraz miastach Gadaka, Jos i Damaturu.” - pisze na Nowy Rok ks. Boniecki. Ja obawiam się, ze niestety może… Może się przemienić, jeżeli działania palikociarstwa pozostaną bez odzewu…
Tu, w Łodzi zaangażowałem się w walkę z panem Motylem, czyli z gostkiem, który jakby to powiedział ks. Boniecki jest człowiekiem niskiej kultury i znieważył procesję Bożego Ciała… Zresztą, czy happening ów był przykładem „niskiej kultury” zdania są podzielone… Dziennikarka pewna z grupy ITI sugerowała mi,że Motyl był przejawem wysokiej kultury i dobrego smaku, no bo różowy motyl, to nie karaczan w końcu… Z grupą działaczy tzw. laikatu doszliśmy do wniosku,że działania tego typu nie mogą być pozostawione mimo… Bo a nuż, już za pół roku pan Motyl nie poniecha swojego udziału w procesji Bożego Ciała w takim samym kombinezonie jak ostatnio, ale z udziałem np. tuzina ważek…
Nie wiem dlaczego to ja zmuszony jestem powierzać Bogu ks. Bonieckiego w modlitwach. Być może za bardzo popadł on w sidła ITI-u… no, ale być może Bóg z tych sideł pomoże mu się wyzwolić…
Inne tematy w dziale Polityka