ŻOŁNIERZE WYKLĘCI, to ludzie, którzy uwikłali się przynależność do nielegalnych, podziemnych formacji wojskowych po II wojnie światowej. Ilu ich było tego nie wie nikt. Szacuje się, że może nawet i 200-300 tysięcy. Ja uważam, że jak było w podziemiu pod bronią 50 tysięcy to wszystko, bo z większą armią podziemnych komuniści nie poradziliby sobie. A nawet, jak liczyć ich na ponad 100 tysięcy to były to grupki rozproszkowane, działające bez zwierzchniego dowództwa, na małym obszarze i z małym skutkiem. Ich działania mogły być skierowane zarówno przeciwko państwowym, czyli komunistycznym formacjom militarnym lub milicyjnym.
Komuniści się ich bali i jeszcze w Grudniu 1970 r. Moczar, czy któryś z nich konieczność przedsięwzięcia ostrych środków na Wybrzeżu uzasadniał możliwością „ruszenia się” akowców, aczkolwiek wiarygodne źródła podają, że ostatni „wyklęty” został przez komunistyczne siły specjalne zabity w 1963 roku. Wypowiedź z Grudnia ’70 świadczy o tym, że komuniści mieli ich żywo w pamięci i bali się ich na serio.
Najgłośniejszym nazwiskiem jest Kuraś-Ogień działający na Podhalu, Spiszu i Orawie, niczym Janosik. Ciekawa to postać, bo pierwsze swoje kroki skierował ku Zofii Gomułkowej, u której wyjednał sobie stanowisko szefa UB na Podhalu. Ta nominacja spotkała się ze sprzeciwem i zaplanowaniem likwidacji Kurasia. W porę ostrzeżony, przeszedł do podziemia. Z jego nominacją nie zgadzały się formacje komunistycznego krakowskiego bezpieczeństwa już wtedy opanowywane przez Żydów. To tłumaczy późniejszą nienawiść Kurasia do ludzi tej narodowości w ogóle, nienawiść posuwającą go nawet do zabijania Żydów.
Stopniowo narodowe podziemie wojskowe zostało rozpracowywane przez UB i to nie tylko akcjami militarnymi, ale kaptowaniem przez UB zdrajców, którym dalej pozwalali działać w oddziałach podziemia na etacie szpiegów. Po latach szpiedzy ci zajmowali się oczernianiem ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH, a lewica wysługuje się nimi do dziś.
ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH oceniam jako ludzi nieszczęśliwych, nie zdający sobie sprawy, że wojna się zakończyła i nie czas na wojaczkę. Wydawało im się, że wojna trwa nadal, a to tylko jej echo było…
Cześć ich pamięci
Inne tematy w dziale Kultura