Jakelo Jakelo
167
BLOG

Trzydzieści lat temu o tej porze…

Jakelo Jakelo Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Trzydzieści lat temu o tej porze… lało w mieście Łodzi jako i dziś…
Dlatego obudzony, słysząc jak o szyby deszcz dzwoni (z tym, że wiosenny deszcz) łzy poszły mi spod powiek niczym krople z chmur. Popłakałem się tak, że poduszka mokra od łez teraz jest. Taki jestem sentymentalny… Może to dlatego, że po trzydziestu latach mam w rodzinie powtórkę z rozrywki…
Ponieważ lało, po śniadaniu i dwóch kawach pierwszy raz w życiu zamówiłem taksówkę, żeby mnie zawiozła do budy mojej kochanej na specjalne zajęcia na sali gimnastycznej ale tym razem nie pod wodzą psora wuefmena…
A  jeszcze w niedzielę wieczór nic deszczu nie zapowiadało, bo niedziela była dla nas, dla kibiców Widzewa…
Trzydzieści  lat temu  Mistrzem Polski był Widzew, bo Wisła zagrała na poziomie i Śląsk został wyrolowany… To była cudowna niedziela… Po lampce wina, idąc do kina na Wielką Majówkę (na koncert KORY i Mannamu, który wtedy był na Widzewie nie dostałem biletów) nic tego nie zapowiadało… Po wyjściu z kina już ktoś pokrzykiwał, że Mistrzem Polski jest Widzew…  Gdzieś o trzeciej nad ranem obudziły mnie pienia kibiców, witających nowego Mistrza Polski. To były czasy… i Mistrz Polski dostarczał czterech czołowych piłkarzy do kadry na Mundial, bez których reprezentacja nie miała by po co jechać do Hiszpanii… Dzisiaj szuka trener piłkarzy po jakiś Dortmundach, a w drużynie  Mistrza Polski nie znajduje żadnego… Gdyby Wisłą i tym razem zagrała na poziomie, to Mistrz Polski dałby kadrze przynajmniej jednego zawodnika… Upadek totalny ligowego futbolu w Polsce nastąpił po prostu…
No i ta matura z Polaka… Temat wymarzony, temat przerobiony, temat wyśniony:  Symbolizm i naturalizm w literaturze Młodej Polski. Jak zaczynałem O szyby deszcz dzwonił, a jak kończyłem Na Anioł Pański biły dzwony… Przyszedł Mosiek na Wesele, Łapicki złapał Rachelę… Jagna Chłopom ulegała… ważną rolę na  wsi polskiej spełniała…
Taki ja miałem temacik, Jagna z polskiej wsi, nie zaś niedopieszczona Izka, nie tam jakaś warsiawska Lalka.
Ta Jagna wiecznie żywą jest i ostatnio wyśpiewała jakieś Koko koko… że leci piłka wysoko…  trochę futbol pomyliła z rugby, widocznie owalne kształty bardziej jej pasują… Dobrze, że nie śpiewają o uliczce, którą znają w Warsiawie, bo to by było… No i ważne jest, żeby ci z Dortmundu nie brali słów tego podniosłego hymnu dosłownie i nie posyłali piłki wysoko…  Bo Boniek wziął  dosłownie i w uliczkę wchodził…

 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości